Copy LinkXFacebookShare

Hodowcy świń w Niemczech nie wierzą w zatrzymanie ASF

Ogrodzenie postawione w Brandenburgii ma zabezpieczyć Niemcy przed przedostaniem się na terytorium tego kraju wirusa afrykańskiego pomoru świń wraz z dzikami. Niemieccy hodowcy są jednak sceptyczni co do skuteczności tego rozwiązania.

Płot o długości 120 kilometrów postawiony w Brandenburgii ma zatrzymać zakażone wirusem ASF dziki z Polski. Niemieccy rolnicy nie wierzą jednak w to, że ogrodzenie zabezpieczy ich hodowle.

– Przez dwa tygodnie patrzyłem na płot. Moim zdaniem nie zatrzyma on dzików – mówił Hans-Christian Daniels, hodowca świń z miejscowości Tauche w Niemczech w materiale wyemitowanym w programie Agrobiznes w TVP 1.

Hans-Christian Daniels utrzymuje 11 tysięcy świń. Żyje w strachu, ponieważ każdy przypadek ASF w Niemczech spowoduje natychmiastowy zakaz eksportu wieprzowiny z tego kraju poza Unię Europejską.

– Mamy nadzieję, że dzięki Chinom będziemy mieć jeszcze dwa dobre lata. Potrzebujemy tych pieniędzy. W branży hodowli świń potrzebne są duże inwestycje aby zagwarantować większy dobrostan zwierząt i przyjąć przyszłe regulacje – mówił Hans-Christian Daniels w TVP 1.

Wirus ASF roznoszony przez dziki jest coraz bliżej granicy Polski z Niemcami. Nasi sąsiedzi oprócz dzików obawiają się również przenoszenia choroby przez ludzi wskutek nie zachowywania podstawowych zasad bioasekuracji.

Władze Saksonii również chcą wybudować ogrodzenie. Więcej na ten temat znajdziesz TUTAJ.

  • Więcej aktualnych informacji na temat afrykańskiego pomoru świń znajdziesz w najnowszym wydaniu magazynu Hoduj z Głową Świnie. ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!