Copy LinkXFacebookShare

Zbliża się koniec chowu klatkowego

Zakaz chowu zwierząt gospodarskich w klatkach ma poparcie polityków, naukowców, a nawet producentów i sprzedawców. Ekonomiści zwracają jednak uwagę na problemy, jakie spowoduje.

W całej Unii Europejskiej setki milionów zwierząt hodowlanych przez całe życie uwięzionych jest w małych klatkach – zwraca uwagę wtorkowa "Rzeczpospolita".


"To nie tylko kury nioski, ale i króliki, świnie, przepiórki, kaczki i gęsi. Tymczasem aż 94 proc. mieszkańców Europy uważa, że ochrona dobrostanu zwierząt hodowlanych jest ważna, a 82 proc. wskazuje, że zwierzęta te trzeba lepiej chronić" – wskazuje dziennik.

Dlatego – jak przypomniano – w 2018 r. ruszyła zapoczątkowana przez fundację Compassion in World Farming Europejska Inicjatywa Obywatelska "Koniec epoki klatkowej".

"Fundacja wraz ze swoim polskim oddziałem i 170 organizacjami z całej Europy zebrała już niemal 1,4 mln podpisów i złożyła w Komisji Europejskiej. W Parlamencie Europejskim odbyło się już publiczne wysłuchanie przedstawicieli inicjatywy. Poprzedza ostateczną decyzję KE w sprawie europejskiego zakazu chowu klatkowego" – informuje "Rz".

Zauważa, że inicjatywa została dobrze przyjęta. – Mamy wiele funduszy unijnych, które można wykorzystać na odchodzenie od chowu klatkowego na rzecz alternatywnych metod hodowli. Jest pełne poparcie Komisji dla takiej transformacji – zadeklarował cytowany przez "Rzeczpospolitą" Janusz Wojciechowski, unijny komisarz UE ds. rolnictwa. Nie wiadomo jeszcze, kiedy by do niej doszło i ile by kosztowała.


– Chcielibyśmy zobaczyć taki zakaz od 2027 r. To decyzja, która zrewolucjonizuje polskie i europejskie rolnictwo. Wiemy, że bezklatkowe systemy hodowli są możliwe do wprowadzenia, są opłacalne i co więcej, z dobrym skutkiem stosowane już w wielu krajach w Europie – mówi "Rz" Małgorzata Szadkowska, prezes Compassion Polska.

– Tych zmian nie unikniemy, ale będą miały konsekwencje finansowe. Zakaz chowu klatkowego oznacza wyższe koszty produkcji, co przełoży się na ceny na półkach sklepowych – uważa Jakub Olipra, ekonomista Banku Credit Agricole Polska.

Jaja z wolnego wybiegu są droższe niż jaja z chowu klatkowego o ponad 30 proc.

Sceptyczny wobec całej idei jest Janusz Piechociński, były wicepremier i minister gospodarki. – Zakaz może oznaczać spadek produkcji żywności w Unii i wzrost importu z krajów, które nie przejmują się tak losem zwierząt – mówi.
 



Zobacz nas w Google News

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej

wapnowanie
Uprawa

Skrzyp polny po żniwach – jak zniszczyć uciążliwy chwast?

szkodniki w rzepaku
Uprawa

Insektycydy przeciwko pierwszym szkodnikom w rzepaku

ASF, afrykański pomór świń, dwa nowe ogniska ASF, ognisko ASF, ASF u świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna, ASF 2026
Hodowla

Dwa nowe ogniska ASF u świń. Kolejne na Kujawach!