Copy LinkXFacebookShare

Kurczaki skażone fipronilem mogły trafić do Polski

Drób skażony fipronilem mógł trafić do Polski; mięso jest zabezpieczone, trwają badania – poinformował w piątek PAP Główny Lekarz Weterynarii Paweł Niemczuk.

11 sierpnia w unijnym Systemie Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności i Paszach RASFF znalazło się powiadomienie władz niemieckich dotyczące polskiego zakładu drobiarskiego, do którego skierowano ok. 4,9 tys. kur do uboju. z fermy, gdzie stosowano preparat zawierający fipronil.

Kurczaki trafiły do Polski 31 lipca, a ubito je 1 sierpnia br. w jednej z dużych ubojni w woj. warmińsko-mazurskim – poinformował Niemczuk.

"Podjęto natychmiastowe działania. Inspekcja Weterynaryjna powiadomiła Inspekcję Sanitarną i przekazała listę dystrybucyjną, gdzie takie partie drobiu zostały przesłane" – powiedział szef weterynarii.



Według Niemczuka kurczaki sprzedano m.in. do trzech hurtowni, które nadzorowane są przez Inspekcję Weterynaryjną, tj. w Gdańsku, w Gdyni i w Nowym Dworze Mazowieckim. "Towar został zablokowany, nie trafił do przetwórstwa; zostały pobrane próbki" – podkreślił szef Inspekcji. Dodał, że wyniki badań ws. zawartości tego preparatu w mięsie będą znane w poniedziałek.

Jeżeli substancja zostanie wykryta, mięso będzie zwrócone do Niemiec bądź zutylizowane – zaznaczył.

Zdaniem Niemczuka mięso drobiowe z Niemiec mogło trafić też do obrotu hurtowego i detalicznego, który jest pod nadzorem Inspekcji Sanitarnej. Inspekcja ta została poinformowana, zostały wskazane miejsca, gdzie ten towar przekazano.

Główny Inspektor Sanitarny poinformował w piątek PAP, że "śledzi na bieżąco rozwój sytuacji związanej z zastosowaniem (…) substancji o nazwie fipronil".



Komisja Europejska informowała przed tygodniem, że skażone fipronilem jaja wykryto w 15 krajach UE i dwóch spoza niej; trafiły one też do Polski. Skandal rozpoczął się w Holandii i Belgii, gdzie wyszło na jaw, że holenderska firma specjalizująca się w dezynsekcji kurzych ferm używała fipronilu, choć jest to środek zakazany w hodowli zwierząt w celu produkcji żywności. Z tego powodu dziesiątki ferm wciąż są zamknięte.

"W ramach systemu RASFF przekazana została informacja o dystrybucji do Polski broilerów, pochodzących z ferm, na których mógł zostać stosowany fipronil. W badaniach urzędowych potwierdzono obecność fipronilu w jajach pochodzących z tych samych ferm, jednakże próbka badanego przez władze niemieckie mięsa miała wynik ujemny. Nie ma więc dowodów, że mięso jest zanieczyszczone fipronilem" – zaznacza Ada Krzewicka z GIS.



Według Inspekcji Sanitarnej "mięso wyprodukowane z w/w drobiu zostało zabezpieczone przez Inspekcję Weterynaryjną i Państwową Inspekcję Sanitarną w zakładach, do których dystrybułowane było ww. mięso." W przypadku GIS dotyczy to wyłącznie województwa pomorskiego.

Fipronil jest środkiem zwalczającym wszy, kleszcze i roztocza i może być używany w Unii Europejskiej w hodowli zwierząt domowych, ale nie w produkcji żywności. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) klasyfikuje go jako substancję "umiarkowanie toksyczną" w przypadku spożycia znacznych ilości; może być szkodliwy dla nerek, wątroby i tarczycy. (PAP)

 

Anna Wysoczańska (PAP)

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

nowy obszar wsparcia, WPR 2023–2027, organizacje producentów, Stefan Krajewski, MRiRW, wołowina, wieprzowina, dopłaty, rolnictwo, inwestycje
Hodowla

Nowy obszar wsparcia. Nawet 500 tys. euro

3. ognisko ASF, ASF, afrykański pomór świń, powiat świecki, Czapelki, Kujawy, świnie, hodowla świń, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna
Hodowla

3. ognisko ASF potwierdzone. Kolejny cios dla hodowców