Zamiast mleka, mięso. Polska stanie się potęgą w produkcji wołowiny?
wolowina_mieso
W ubiegłym roku na handlu mięsem Polska zarobiła 738,4 mln euro. Foto_Lewandowski
Producenci mleka borykają się obecnie z wieloma problemami, zwłaszcza z niskimi cenami w skupach. Czy szansą dla tych najsłabszych jest przerzucenie się na produkcję mięsa wołowego?
Tego zdania są specjaliści z Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego.
– Polski sektor wołowiny jest uzależniony od branży mleczarskiej. Po uwolnieniu kwot mlecznych nastąpiła koncentracja produkcji w dużych gospodarstwach, przewidywana jest również likwidacja niewielkich gospodarstw hodujących do 30 krów. Szansą dla nierentownych producentów mleka, ale także dla branży wołowiny jest zmiana profilu gospodarstw na produkcję mięsną – przekonuje Jerzy Wierzbicki, prezes PZPBM.
Dyskusja na ten temat konsekwencji reformy rynku mleka i ich wpływu na hodowlę bydła mięsnego przewidziana jest podczas II Forum Sektora Wołowiny, które organizuje właśnie Zrzeszenie, a które odbędzie się 26 listopada w Warsaw Plaza Hotel (będzie sfinansowane ze środków Funduszu Promocji Mięsa Wołowego).
Inne przewidziane do dyskusji zagadnienia, to zapobieganie spadkowi pogłowia bydła, współpraca nauki z praktyką na rzecz podnoszenia konkurencyjności sektora, wypracowanie wspólnej strategii wszystkich uczestników łańcucha dostaw czy budowa marki polskiej wołowiny.
Podczas pierwszej edycji Forum uczestnicy spotkania wypracowali kilka ważnych wniosków.
– Przede wszystkim zgodzili się, że kluczowe dla wzmocnienia pozycji polskiego sektora wołowiny są: integracja pozioma i pionowa, ściślejsza współpraca nauki z przemysłem, wdrażanie innowacyjnych rozwiązań oraz standaryzacja – wymienia Jerzy Wierzbicki.
Poza tym bardzo ważne jest podnoszenie jakości zdrowotnej i handlowej, rozwój produkcji wołowiny wysokiej jakości i dobrej relacji jakości do ceny z punktu widzenia konsumenta.
– Pożądane jest też zacieśnianie współpracy uczestników łańcucha w zakresie wdrażania innowacji oraz wzmocnione działania adresowane do konsumentów – dodaje Wierzbicki.
