Krowy zasuszone nie mogą być narażone na stres
krowy_dobrostan
Pogłowie bydła w czerwcu 2015 roku według danych GUS wyniosło 5960 tys. szt. i było o 39,6 tys. szt. wyższe niż przed rokiem, zaś w porównaniu do stanu z grudnia 2014 r. wyższe o 299,7 tys. szt. – czyli o 5,3%.
Krowy zasuszone w ostatnich trzech tygodniach przed wycieleniem powinny pobierać jak najwięcej TMR-u. Jeśli w tym okresie będą narażone na stres związany np. ze złymi warunkami środowiskowymi, pobranie suchej masy dawki z pewnością będzie dużo niższe.
– Stres socjalny spowodowany złymi warunkami środowiskowymi np. zbyt dużą obsadą krów w kojcu oraz fizjologiczny obejmujący zaburzenia metaboliczne a także zła dawka żywieniowa są dużym zagrożeniem dla zwierząt, zwłaszcza w ostatnich trzech tygodniach zasuszenia – mówi Robert B. Corbett, lekarz weterynarii, specjalista do spraw żywienia ze Stanów Zjednoczonych.
Takie mlecznice będą narażone na immunosupresję, w skutek której mogą chorować na typowe dla okresu przejściowego zaburzenia jak gorączka mleczna, podkliniczna hipokalcemia, mastitis, zatrzymanie łożyska, metritis, przemieszczenie trawieńca, czy ketoza. Ponadto u takich krów szczepienia przedporodowe dają słabą odpowiedź przez co produkowana przez nie siara może być niższej jakości.
– Stres powoduje większą produkcję kortyzolu w organizmie krów. Ponadto sam płód, który w tym okresie nadal się rozwija, wytwarza duże ilości tego hormonu. Tymczasem jego zwiększone stężenie tłumi aktywność układu odpornościowego i powoduje immunosupresję. To zwiększa częstotliwość występowania chorób – tłumaczy Robert B. Corbett.
Podwyższony poziom kortyzolu we krwi krowy upośledza działanie neutrofilii czyli najważniejszych komórek układu odpornościowego. W efekcie wszelkie infekcje przebiegają dużo ciężej.
Więcej informacji na temat negatywnego skutku stresu na krowy zasuszone można znaleźć w Hoduj z Głową Bydło nr 1/2017. ZAPRENUMERUJ
