Wypadki przy obsłudze zwierząt – poturbowani przez byka i krowę

Fot. KP PSP Radziejów
Kobietę poturbowała krowa, mężczyznę – byk. To wypadki przy obsłudze zwierząt hodowlanych z ostatnich dni. Co roku jest ich wiele, a w skrajnych przypadkach kończą się tragicznie. Dlatego służby i KRUS apelują o ostrożność podczas takich prac w gospodarstwach rolnych.
Na Stanowisko Kierowania Komendy Powiatowej PSP w Radziejowie (woj. kujawsko-pomorskie) wpłynęło w miniony poniedziałek (2 marca) wezwanie do miejscowości Wójcin. W zgłoszeniu mowa była o osobie poturbowanej przez krowę. Ponadto wskazywano na konieczność zabezpieczenia lądowania śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Krowa poturbowała kobietę, połamała jej żebra
Jako że wypadki przy obsłudze zwierząt mają często poważne skutki, wysłano na miejsce cały zestaw służb: strażaków z PSP i OSP, ratowników medycznych i policjantów.
„Po przybyciu na miejsce zdarzenia zastano kobietę (67 lat) siedzącą w fotelu w jednym z pomieszczeń budynku mieszkalnego jednorodzinnego, w obecności członków rodziny. Poszkodowana była przytomna, w kontakcie logicznym, zgłaszała niewielki ból w klatce piersiowej i plecach. Funkcje życiowe w normie. Oświadczyła, że została poturbowana przez krowę” – relacjonowała w mediach społecznościowych radziejowska KP PSP
Strażacy przeprowadzili wstępne badanie urazowe poszkodowanej. Dodatkowo podali jej tlen. Następnie przekazali kobietę pod opiekę przybyłych ratowników medycznych. Zaś ci stwierdzili u pacjentki złamania żeber.
Takie obrażenia u poszkodowanej potwierdził lekarz z załogi śmigłowca LPR, dla którego doraźne lądowisko wyznaczyli i zabezpieczyli pożarnicy. Jednak ostatecznie kobietę do szpitala w Radziejowie zabrała karetka. Natomiast śmigłowiec medyczny odleciał do bazy.
Byk poturbował mężczyznę – stłuczenia klatki piersiowej
W kategorii wypadki przy obsłudze zwierząt mieści się też zdarzenie z 20 lutego. Doszło do niego na terenie gminy Wojsławice (pow. chełmski, woj. lubelskie). Zaś wezwanie, jakie otrzymały służby, dotyczyło mężczyzny przygniecionego przez byka.
„Na miejscu był 57-letni mężczyzna, właściciel gospodarstwa rolnego, uderzony przez byka. Doznał stłuczenia klatki piersiowej i biodra. Po ustabilizowaniu, został przetransportowany do szpitala” – przekazywała w swojej „kronice wyjazdowej” na facebookowym profilu Stacja Ratownictwa Medycznego w Chełmie – SP ZOZ.
Wypadki przy obsłudze zwierząt jednymi z najczęstszych
Służby przypominają, by zachować szczególną ostrożność podczas prac przy zwierzętach gospodarskich. Natomiast w przypadku urazu należy bezzwłocznie wezwać pomoc i ograniczyć przemieszczanie poszkodowanego.
Jak podkreśla Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS), wypadki przy obsłudze zwierząt mają miejsce najczęściej podczas codziennej ich obsługi: zadawania karmy, udoju, zabiegów zoohigienicznych. Co więcej, do takich zdarzeń dochodzi tez podczas czyszczenia pomieszczeń inwentarskich w obecności zwierząt. Są one też nierzadkie przy przepędzaniu lub załadunku zwierząt na środki transportu.
Ogółem wypadki z grupy „uderzenie, przygniecenie i pogryzienie przez zwierzęta” stanowią drugą pod względem liczebności grupę nieszczęśliwych zdarzeń, którym ulegają rolnicy. Tylko w 2025 r. odnotowano w tej grupie 893 poszkodowanych. Co konkretnie robić, by uniknąć takich niebezpiecznych zdarzeń? KRUS podpowiada w swoim serwisie prewencyjnym.
Przeczytaj również: Śmierć w gospodarstwie. Zginęli pod ciągnikiem i gruzami.


