Copy LinkXFacebookShare

Turkmenistan. Wszyscy nauczyciele, lekarze i urzędnicy mają w weekendy pracować na polach przy zbiorze bawełny

W leżącej na wschodzie kraju prowincji Turkmenistanu władze nakazały, by państwowi pracownicy zbierali bawełnę. W ciągu tygodnia na polach ma pracować połowa zatrudnionych przez państwo funkcjonariuszy – podaje portal radia Wolna Europa. W czasie weekendów bawełnę mają zbierać wszyscy pracownicy państwowi.

Każdy pracownik powinien zebrać dziennie 20-25 kilogramów bawełny – mimo upałów sięgających 40 stopni Celsjusza.

"Pracowali wszyscy. Bibliotekarki, konduktorzy, przewodnicy muzealni" – powiedział dziennikarzom jeden z mieszkańców, który już zbierał w weekend bawełnę. "Funkcjonariusze władz lokalnych sprawdzali, kto pracuje, a kto się nie pojawił" – mówił portalowi RWE. "Nie da się tego uniknąć. Kto nie przyjdzie, będzie zwolniony" – dodał pracownik firmy energetycznej.

Ci, których na to stać, mogą – twierdzą zbieracze bawełny – wynająć na swoje miejsce zastępstwo. Kosztuje to jednak około 9-14 dolarów za dzień. Na polach pracuje wielu wynajętych nastolatków, twierdzi portal, powołując się na turkmeńskich pracowników.

Media kontrolowane przez państwo często wspominają o rządowych zakupach traktorów czy innych importowanych maszyn rolniczych do zbioru bawełny. Jednak pracujący na polach twierdzą, że żadnych maszyn nie widzieli – podkreśla RWE.

Turkmenistan jest od dawana oskarżany o systematyczne korzystanie z pracy przymusowej przy zbiorze bawełny. Rząd zaprzecza tym oskarżeniom. 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

raport Carlo Fidanza, Parlament Europejski, trzoda chlewna, ASF, bioasekuracja, WPR, Wspólna Polityka Rolna, hodowla świń, wieprzowina, Unia Europejska, rolnictwo, dobrostan zwierząt
Hodowla

Raport Carlo Fidanza: silniejsze wsparcie dla hodowców świń