Copy LinkXFacebookShare

Środki na komary są wielkim zagrożeniem dla pszczół

Nawet 13 proc. pszczelarzy w Stanach Zjednoczonych może utracić swoje kolonie z powodu pestycydów, które mają zwalczać komary przenoszące wirus Zika – ostrzegają naukowcy na łamach "Journal of Apicultural Research".

Wirus Zika, który powoduje ciężkie uszkodzenia mózgu u nienarodzonych dzieci, jest roznoszony przez komary. Gatunki rozprzestrzeniające wirusa występują m.in. w południowej części Stanów Zjednoczonych, gdzie zwalcza się je przez opryski.

Badanie przeprowadzone przez specjalistów z brytyjskiego University of Exeter i amerykańskiego University of California zainicjowano po doniesieniach medialnych w 2016 roku o milionach pszczół miodnych, uśmierconych przez opryski przeciwko temu wirusowi.

Owady te nie są gatunkiem rodzimym dla Stanów Zjednoczonych, więc większość kolonii jest utrzymywana przez pszczelarzy, dzięki czemu wspierane jest zapylanie wielu upraw.

Naukowcy zestawili dane na temat zagęszczenia występowania pszczół z obszarami zagrożonymi wirusem Zika i obliczyli, jaki procent kolonii może być zagrożony. Między tymi danymi wykazano dodatnią korelację, co oznacza większe ryzyko narażenia zapylaczy na opryski. Chodzi m.in. o Florydę, południowe stany USA i Dolinę Kalifornijską.

– Kolonie niespodziewanie narażone na opryski pestycydami przeciwko komarom prawie na pewno wyginęłyby – powiedział Lewis Bartlett z centrum ekologii i ochrony środowiska University of Exeter.


– Hodowcy w Stanach Zjednoczonych przemieszczają się ze swoimi pszczołami między farmami, więc ci, którzy będą trzymali wszystkie w jednym miejscu w określonym czasie, mogą je stracić – dodał.

Opryski na komary robi się zwykle latem, kiedy insekty są najbardziej aktywne, ale jest to też kluczowy czas dla pszczół. W niektórych stanach, jak Floryda, programy mające na celu kontrolowanie komarów i systemy ochrony innych organizmów, są powszechnie znane. Badacze ostrzegają jednak, że inne jednostki administracyjne są gorzej przygotowane do choćby ostrzegania hodowców pszczół przed opryskami.

– Wielu pszczelarzy żyje na granicy nędzy, więc jeżeli coś takiego sprawi, że hodowla pszczół stanie się nieopłacalna, odbije się to na rolnictwie i cenach żywności – podkreśla Bartlett.

Choć wniosków nie da się przełożyć bezpośrednio na inne gatunki, Bartlett twierdzi, że pszczoły miodne są odporne w porównaniu z innymi gatunkami, zatem sytuacja innych pszczół może być podobna lub nawet gorsza.
 

Zobacz nas w Google News

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej

wapnowanie
Uprawa

Skrzyp polny po żniwach – jak zniszczyć uciążliwy chwast?

szkodniki w rzepaku
Uprawa

Insektycydy przeciwko pierwszym szkodnikom w rzepaku

ASF, afrykański pomór świń, dwa nowe ogniska ASF, ognisko ASF, ASF u świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna, ASF 2026
Hodowla

Dwa nowe ogniska ASF u świń. Kolejne na Kujawach!