Farmerzy walczą z rekordową plagą myszy

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
15-06-2021,8:45 Aktualizacja: 15-06-2021,8:55
A A A

Po latach suszy i pożarach buszu na przełomie 2019 i 2020 roku, poprzedzających wybuch pandemii Covid-19, Australię nawiedziła plaga niszczących plony myszy. Tegoroczna jest rekordowa.

- Mój ojciec wciąż żyje, ma 93 lata i jest to trzeci najgorszy rok w jego życiu. Myślę, że to najgorsza plaga myszy, jaką kiedykolwiek zarejestrowano - mówi Col Tink, hodowca bydła.

odbudowa bydła w Australii, mięso wołowe, wzrost popytu na mięso,

Australia stawia na odbudowę pogłowia bydła

Hodowcy z Australii chcą jak najszybciej zwiększyć liczbę stad bydła. Jest to odpowiedź na wzrost popytu na wołowinę, który wynika z kryzysu wywołanego wirusem afrykańskiego pomoru świń (ASF) w Azji.    Producenci bydła w Australii...

Gryzonie zjadają głównie zgromadzone zasoby zbóż i siana, ale ofiarą gryzoni padają wszystkie produkty spożywcze. Plaga myszy jest kolejną klęską po suszy, ogromnych pożarach oraz powodzi.

Jak podaje AFP, istnieje obawa, że plaga nie skończy się do zimy, która w Australii zaczyna się za tydzień. -Jeżeli nie będzie dostatecznie chłodna i mokra, martwię się, że może to potrwać aż do wiosny" - dodał 65-latek.

Myszy przybyły na australijski kontynent wraz z pierwszymi brytyjskimi kolonizatorami i świetnie zaadaptowały się do warunków tam panujących. Plagi są częstym zjawiskiem, ale tegoroczna jest rekordowa - informuje agencja.

Duże liczby myszy były już zgłaszane w październiku ubiegłego roku, po doskonałych, pomimo największej w historii suszy, zbiorach. Okoliczności te pozwoliły gryzoniom przetrwać i się rozmnożyć.

Profesor Uniwersytetu Curtin w Perth, Bill Bateman, uważa że takie plagi myszy zdarzają się raz na 10 lat, jednak wraz ze zmianami klimatu, takie zjawiska mogą stać się bardziej powszechne. - Jeżeli nie będziemy mieli ostrzejszych zim, myszy będą miały warunki do bytowania cały rok, tym samym problem pozostanie z nami na dobre - tłumaczy wykładowca.

australia, antypody, wolowina, eksport wołowiny, mięso

Australia sprzedaje znacznie mniej wołowiny

W pierwszych dziesięciu miesiącach 2016 roku Australia wyeksportowała 842 tys. ton mięsa wołowego. To o 22 proc. mniej niż w tym samym czasie przed rokiem. Spadek wysyłek jest konsekwencją redukcji podaży bydła na Antypodach. Mimo to wywóz...

Rząd australijski zapowiedział plan pomocy opiewający na wiele milionów dolarów oraz opracowuje silny pestycyd do walki z myszami. Substancja nie została jednak jeszcze zaakceptowana przez odpowiedzialne za autoryzację służby.

Eksperci obawiają się, czy substancja nie zaszkodzi zwierzętom, które spożyją zatrute substancją gryzonie. - To ryzykowna droga - obawia się prof. Bateman. Jeżeli pestycyd pozostanie w środowisku na dłużej, nie będzie można wykluczyć zatruć wśród ludzi w konsekwencji łańcucha pokarmowego.

- Substancje szkodnikobójcze czy inne metody walki z gryzoniami mogłyby pomóc w obniżeniu liczby myszy - uważa Steve Henry, badacz australijskiej Organizacji ds. Badań Naukowych i Przemysłowych Wspólnoty (CSIRO). Pomimo obaw o skutki działań substancji, istotne pozostają działania długoterminowe i pomoc w walce z tegoroczną ogromną plagą.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj