Copy LinkXFacebookShare

Prezes KRIR: problemy na rynku trzody najważniejszą sprawą

problemy na rynku trzody, świnie
Sytuacja na rynku trzody chlewnej jest dla hodowców bardzo trudna. Fot. DK

Rozwiązanie problemów rynku trzody jest dzisiaj najważniejsza sprawą dla rządu i dla nas wszystkich – przekonuje Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych (KRIR). I alarmuje: bez wsparcia sektora trzody, Polska stanie się zupełnie zależna od mięsa z zagranicy. A zapłaci za to konsument. Dlatego potrzeba natychmiastowych działań.

Samorząd rolniczy alarmuje: ceny skupu trzody chlewnej biją rekordy w dół. Zaś rolnicy masowo rezygnują z hodowli, zwłaszcza prosiąt.

Problemy na rynku trzody – groźba zachwiania bezpieczeństwa państwa

Prezes KRIR Wiktor Szmulewicz na nagraniu zamieszonym w mediach społecznościowych zaznacza, że w rolnictwie w 2026 r. problemów jest dosyć sporo. Ale jednym z najważniejszych jest problem trzody chlewnej.

Przede wszystkim bardzo niskie ceny skupu doprowadzają do sytuacji, że coraz więcej rolników kończy z produkcją trzody . Zwłaszcza z produkcję prosiąt.

„I to jest niebezpieczne dla nas bardzo. Bo to grozi zachwianiem bezpieczeństwu państwa” – alarmuje Szmulewicz.

Tucz nakładczy stanie? Widmo ogromnego importu mięsa

Jak dodaje, będą duże problemy na rynku trzody, jeżeli oprzemy w Polsce całą produkcję trzody na tuczu nakładczym. Czyli w systemie, gdzie rolnik dostaje prosiaki i otrzymuje zapłatę tylko za to, że odchowuje tę trzodę. Natomiast jednocześnie nie mamy własnych prosiaków. Bo są one sprowadzane z różnych krajów Europy.

„Co by się stało, gdyby dzisiaj na tych rynkach, np. w Danii, wdały się jakieś choroby czy nawet konkurencyjność jakaś powodowałaby to, że prosiaki do Polski by nie przyjechały. Grozi nam wtedy ogromny import trzody, mięsa” – ostrzega szef samorządu rolniczego.

Problemy na rynku trzody – najważniejsza sprawa dla rządu

I – jak zaznacza – to konsument by musiał zapłacić ostatecznie bardzo wysoką cenę przy często niesprawdzonej jakości importowanego produktu.

„Więc rozwiązanie problemów rynku trzody  jest dzisiaj najważniejsza sprawą dla rządu i dla nas wszystkich” – przekonuje Wiktor Szmulewicz.

I apeluje, by tą sprawą w najbliższym czasie się zająć. I to nie w perspektywie trzech lat jako plan, ale już należy podjąć decyzję, jak zahamować proces likwidacji hodowli trzody.

MRiRW obiecuje wsparcie – dopłaty do każdej loszki

Problemy na rynku trzody chlewnej Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) – jak pisaliśmy – chce rozwiązać specjalnym wsparciem. Jak podało, prowadzi uzgodnienia z Komisją Europejską dotyczące programu o wartości 500 mln zł. Miałyby on być uruchomiony w ramach Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej (PS WPR). Resort zapowiedział dopłaty do zakupu loszek hodowlanych oraz wsparcie dla hodowców utrzymujących lochy – w celu odbudowy krajowego potencjału produkcyjnego.

Hodowcy mogliby liczyć na łącznie 2 tys. zł wsparcia – 500 zł przy zakupie loszki oraz 1,5 tys. zł przy pierwszym wyproszeniu. Ponadto MRiRW planuje również uruchomienie pomocy w wysokości 1 tys. zł do każdej lochy dla gospodarstw prowadzących stada w cyklu zamkniętym.

Źródło: KRIR, MRiRW

Przeczytaj również: Minimalne podwyżki cen tuczników nie poprawiły sytuacji.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

nowy obszar wsparcia, WPR 2023–2027, organizacje producentów, Stefan Krajewski, MRiRW, wołowina, wieprzowina, dopłaty, rolnictwo, inwestycje
Hodowla

Nowy obszar wsparcia. Nawet 500 tys. euro

3. ognisko ASF, ASF, afrykański pomór świń, powiat świecki, Czapelki, Kujawy, świnie, hodowla świń, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna
Hodowla

3. ognisko ASF potwierdzone. Kolejny cios dla hodowców