Żywność od rolnika smakuje zupełnie inaczej niż ta z marketu
kielbasa_rolnik
Przedsiębiorcy i rolnicy narzekają na zbyt dużą liczbę służb i kontroli. Foto_Krzysztof_Zacharuk
Startuje ogólnopolska kampania "Nasza ziemia, nasza żywność, nasze zdrowie – bezpośrednio od rolnika", która ma na celu zwiększanie świadomości Polaków na temat zależności między rodzajem rolnictwa, a jakością żywności oraz ich wpływem na zdrowie i wolność obywatelską.
– Misją naszej kampanii jest przywrócenie małym i średnim gospodarstwom rodzinnym praw, które zostały im odebrane. Przywrócenie konsumentom wolności wyboru, by mogli kupować dobrą żywność bezpośrednio od rolników – mówi Jadwiga Łopata, właścicielka edukacyjnego gospodarstwa Ekocentrum ICPPC, laureatka ekologicznego Nobla.
W czasie najbliższych trzech miesięcy Jadwiga Łopata, Julian Rose oraz ich goście będą przemierzać nasz kraj, prowadząc wykłady oraz warsztaty, których celem jest podnoszenie świadomości w tematach: zdrowej żywności, zależności między rodzajami rolnictwa i jakością żywności oraz ich ścisłym wpływem na zdrowie oraz szeroko pojętą wolność.
Na spotkaniach zbierane będzie również poparcie dla stanowiska w sprawie projektów ustaw: o sprzedaży żywności przez rolników, który powstał w ścisłej współpracy z rolnikami-praktykami oraz projektu ustawy o zmianie ustawy o paszach.
Spotkania w ramach kampanii odbędą się m.in. w Warszawie, Wrocławiu, Katowicach, Łodzi, Szczecinie, Koszalinie, Kołobrzegu, Świdwinie, Rokosowie, Sobótce i Rajczy. Podczas spotkań odbędą się prezentacje i degustacje przetworów oraz produktów od lokalnych rolników.
Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC, która jest organizatorem akcji zwraca uwagę, że żywność dobrej jakości jest "podstawą zdrowia całego narodu, a sposób jej produkcji zapewnia wolność od korporacji i strategiczne bezpieczeństwo żywnościowe kraju".
– Polacy chcą mieć łatwy dostęp do takiej żywności od polskich rolników – podkreśla Jadwiga Łopata. – Tymczasem tylko w ciągu 8 lat po 2002 r. upadło w Polsce 665 600 gospodarstw rolnych. Do ich upadku przyczyniło się odebranie rolnikom prawa legalnej sprzedaży żywności wytworzonej w ich gospodarstwach. Jednocześnie wielu milionom konsumentów w Polsce odebrano powszechny dostęp do żywności nieporównanie wyższej jakości niż masowej produkcji żywność z marketów – dodaje.
Organizacja podkreśla, że z "wielkim niepokojem obserwuje to, co się dzieje wokół sprzedaży żywności przez rolników".
– Uważamy, że sytuacja się powtarza i stoimy w punkcie wyjścia, mimo iż obiecywano w kampaniach przedwyborczych szybką i korzystną zmianę w tej sprawie. Rolnicy muszą mieć możliwość łatwej sprzedaży swojej żywności. Tymczasem propozycja ustawy o sprzedaży żywności przez rolników jest w sejmowej "zamrażarce" już od pół roku – zaznacza Jadwiga Łopata.
Wyjaśnia, że projekt ustawy o sprzedaży żywności przez rolników stwarza warunki do sprzedaży produktów spożywczych wytwarzanych przez rolników w sposób tradycyjny, domowy, z własnego gospodarstwa bez zbędnego "krępowania" drobnych i średnich rolników przepisami np. sanitarno-higienicznymi. Przywraca rolnikowi "naturalne prawo" do wytwarzania i sprzedaży żywności, a konsumentom umożliwia, a także przywraca lepszy dostęp do niej.
– Ustawa o sprzedaży żywności przez rolników popiera sprzedaż żywności pochodzącej ze znanego źródła – nie jest to żywność od pokątnych sprzedawców czy też nieznanych producentów z UE lub spoza Wspólnoty. Nasi rolnicy mają obowiązek podania dokładnego adresu swojego gospodarstwa – podkreśla Edyta Jaroszewska-Nowak, rolniczka i prezes stowarzyszenia Ekoland o/Zachodniopomorski.
Zwraca uwagę, że rządy innych krajów UE umożliwiają swoim rolnikom sprzedaż takiej żywności bez zbędnych utrudnień, polski rolnik też ma do tego prawo. – To najlepszy moment na to, by odwrócić kartę i wygrać grę o prawdziwą żywność i prawdziwych rolników – podsumowuje Julian Rose, prezes Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi – ICPPC, pisarz i rolnik.
