Copy LinkXFacebookShare

Żurawie i kruki wyjadły kukurydze. Rolnicy chcą odszkodowań

Jednemu rolnikowi kukurydzę wyjadły żurawie, drugiemu kruki. Łączą ich brak plonu, straty i widmo braku odszkodowania. Z problemem ptaków stołujących się na polach boryka się wielu gospodarzy.

Pan Mirosław z Lemierzycka (pow. sulęciński, woj. lubuskie) stracił kukurydzę zasianą na ok. 20 hektarach. Straty oszacował na 30 tys. złotych. Ziarno, jako przysmak potraktowały żurawie.


– Do 10 dni ta roślina korzysta z tego ziarka. Żurawie wyciągają ją i te ziarko zjadają. W konsekwencji roślina umiera samoistnie – wytłumaczył przed kamerą TVP3 Gorzów rolnik. Według niego problem z dzikim ptactwem narasta. Zamiast kilku sztuk, jak kiedyś, na pola przylatują teraz całe stada.

Jednocześnie trzeba przypomnieć, że zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, odszkodowania mogą być wypłacone z budżetu państwa jedynie w przypadku, gdy szkody zostały wyrządzone przez bobry, rysie, wilki, żubry lub niedźwiedzie.

O ptakach będących pod ochrona nie ma tam mowy. Można je jedynie płoszyć, a i to za zgodą organów ochrony środowiska.

Mimo to pan Mirosław nie chce zostawić tej sprawy. Zamierza m.in. wystąpić do rzecznika praw obywatelskich, by ten interweniował w sprawie zmiany przepisów.

O oszacowanie szkód i rekompensatę od Skarbu Państwa, mimo że kruki, które ogołociły mu kukurydzę z 17 hektarów też nie są wpisane we wspomnianą ustawę, będzie również walczył rolnik z Żabna (pow. sławieński, woj. zachodniopomorskie).


– Ptaki zjadły mi młode zasiewy i nic z nich nie będzie. W uprawę zainwestowałem 20 tysięcy złotych. Gdybym zebrał plon, to by było około 100 tysięcy zł przychodu – szacuje w rozmowie z portalem sławno.naszemiasto.pl pan Adam.

Według niego na ponowny zasiew kukurydzy jest za późno. Dlatego planuje posiać grykę, aby w ten sposób przynajmniej spróbować wyjść na zero.

Warto dodać, że sprawa odszkodowań dla rolników za straty wyrządzane przez dzikie ptaki z żurawiami i gęsiami na czele, była przedmiotem wystąpień wielu organizacji.

Urzędnicy z resortów odpowiadali zawsze jednak w podobnym tonie: że straty z uwagi na charakter bytowania ptaków byłoby ciężko rzetelnie oszacować i udokumentować. A tylko taka może być podstawa do odszkodowań z kasy państwa.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!