Żurawie i kruki wyjadły kukurydze. Rolnicy chcą odszkodowań
ptaki_kukurydza_tvp3
Żurawie jako przysmak traktują ziarka kukurydzy, niszcząc całe uprawy. Foto_TVP3_SCREEN
Jednemu rolnikowi kukurydzę wyjadły żurawie, drugiemu kruki. Łączą ich brak plonu, straty i widmo braku odszkodowania. Z problemem ptaków stołujących się na polach boryka się wielu gospodarzy.
Pan Mirosław z Lemierzycka (pow. sulęciński, woj. lubuskie) stracił kukurydzę zasianą na ok. 20 hektarach. Straty oszacował na 30 tys. złotych. Ziarno, jako przysmak potraktowały żurawie.
– Do 10 dni ta roślina korzysta z tego ziarka. Żurawie wyciągają ją i te ziarko zjadają. W konsekwencji roślina umiera samoistnie – wytłumaczył przed kamerą TVP3 Gorzów rolnik. Według niego problem z dzikim ptactwem narasta. Zamiast kilku sztuk, jak kiedyś, na pola przylatują teraz całe stada.
Jednocześnie trzeba przypomnieć, że zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, odszkodowania mogą być wypłacone z budżetu państwa jedynie w przypadku, gdy szkody zostały wyrządzone przez bobry, rysie, wilki, żubry lub niedźwiedzie.
O ptakach będących pod ochrona nie ma tam mowy. Można je jedynie płoszyć, a i to za zgodą organów ochrony środowiska.
Mimo to pan Mirosław nie chce zostawić tej sprawy. Zamierza m.in. wystąpić do rzecznika praw obywatelskich, by ten interweniował w sprawie zmiany przepisów.
O oszacowanie szkód i rekompensatę od Skarbu Państwa, mimo że kruki, które ogołociły mu kukurydzę z 17 hektarów też nie są wpisane we wspomnianą ustawę, będzie również walczył rolnik z Żabna (pow. sławieński, woj. zachodniopomorskie).
– Ptaki zjadły mi młode zasiewy i nic z nich nie będzie. W uprawę zainwestowałem 20 tysięcy złotych. Gdybym zebrał plon, to by było około 100 tysięcy zł przychodu – szacuje w rozmowie z portalem sławno.naszemiasto.pl pan Adam.
Według niego na ponowny zasiew kukurydzy jest za późno. Dlatego planuje posiać grykę, aby w ten sposób przynajmniej spróbować wyjść na zero.
Warto dodać, że sprawa odszkodowań dla rolników za straty wyrządzane przez dzikie ptaki z żurawiami i gęsiami na czele, była przedmiotem wystąpień wielu organizacji.
Urzędnicy z resortów odpowiadali zawsze jednak w podobnym tonie: że straty z uwagi na charakter bytowania ptaków byłoby ciężko rzetelnie oszacować i udokumentować. A tylko taka może być podstawa do odszkodowań z kasy państwa.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
