Copy LinkXFacebookShare

Złodziej zamknięty w gołębniku. Potrzebni byli strażacy

40-latek, który wszedł do gołębnika by ukraść rasowe gołębie, został tam zatrzaśnięty przez gospodarza. Uwolnili go dopiero strażacy, a później trafił w ręce policjantów.

Komenda Powiatowa Policji w Ząbkowicach Śląskich (woj. dolnośląskie) dostała zgłoszenie o złodzieju zamkniętym w gołębniku w miejscowości Kamieniec Ząbkowicki.

– Mundurowi na miejscu ustalili, że właściciel gołębnika w godzinach popołudniowych poszedł zamknąć swoich "pupili" na noc. Okazało się, że oprócz gołębi jest tam również nieznany mężczyzna z białym workiem. Na Świętego Mikołaja było trochę za wcześnie, więc właściciel zrobił jedyną logiczną rzecz. Zamknął niedoszłego złodzieja w gołębniku i zadzwonił po policję – relacjonuje asp. szt. Katarzyna Mazurek, oficer prasowy ząbkowickiej KPP.

Według ustaleń stróżów prawa, mieszkaniec powiatu ząbkowickiego wszedł do gołębnika, by ukraść cenne, rasowe ptaki. Było tam 20 gołębi rasy Mulemans, z których 2 mężczyzna zdążył już schować do worka.
 
– Zanim policjanci zatrzymali 40-latka, musieli wydostać go z gołębnika, który mieścił się około 5 metrów nad ziemią, a prowadziła do niego jedynie wąska, drewniana drabinka. Wezwali strażaków, z których pomocą niedoszły złodziej bezpiecznie zszedł na dół, gdzie został niezwłocznie zatrzymany. Był nietrzeźwy. Badanie wykazało ponad 2 promile alkoholu w organizmie – podaje asp. szt. Katarzyna Mazurek.

Złodziej swoje zachowanie tłumaczył faktem, że sam posiada gołębie i chciał "pomieszać ich krew", by powiększyć hodowlę. Za usiłowanie kradzieży odpowie przed sądem. Ptaki, całe i zdrowe, wróciły do właściciela.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!