Zaprzęg jak autobus. Woźnica pijany, ale… oświetlony
kontrola_policja_3
Policjanci codziennie sprawdzają stan techniczny rolniczych maszyn. Foto_Dariusz Kucman
"Drogówka" zatrzymała woźnicę, który kierował zaprzęgiem, mając ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Jedynym oświetleniem wozu były… latarki na głowie kierującego i jego pasażerów.
Zgłoszenie o jadącym w kierunku Siemiatycz nieoświetlonym wozie konnym otrzymali stróże prawa z Komendy Powiatowej Policji w Łosicach (woj. mazowieckie).
Wysłani na miejsce funkcjonariusze pomiędzy miejscowościami Zabuże i Mierzwice zauważyli wóz zaprzęgnięty w dwa konie.
– Bryczką powoził mężczyzna, "uzbrojony" w latarkę czołową. Podobne mieli też pasażerowie wozu, których było… 16. 62-latek z rozmowie z policjantami potwierdził, że pił grzane wino i wybrał się z kilkoma osobami na przejażdżkę. Badanie stanu trzeźwości woźnicy wykazało 2,2 promila alkoholu w organizmie – relacjonuje asp. Nina Zaniewicz, oficer prasowy łosickiej KPP.
Konie z bryczką zostały przekazane pod opiekę, a pasażerowie wrócili do domów na własnych nogach. Woźnica odpowie przed sądem za kierowanie po drodze publicznej w stanie nietrzeźwości pojazdem innym niż mechaniczny. Może mu grozić kilkutysięczna grzywna.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym! Czekamy: redakcja@agropolska.pl
