Copy LinkXFacebookShare

Zapotrzebowanie na żywność jest stabilne, eksport również

Wszystkie kraje mają problem z handlem z Wielką Brytanią, ale udało się choć uniknąć ceł. Zapotrzebowanie na żywność jest stabilne, eksport również, zarówno do UE, jak i do Chin – mówi Grzegorz Puda, minister rolnictwa.

W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" szef resortu został zapytany m.in. o to jak pandemia wpłynęła na sytuację rolników i producentów żywności.



– Praktycznie nie ma sfery życia, której nie dotknęłyby skutki pandemii. Zapotrzebowanie rynku na żywność jest stałe, więc wpływ pandemii na ogólne spożycie będzie raczej niewielki. W sytuacjach kryzysowych może się zmienić struktura spożycia.  Maleje wówczas spożycie mięsa i jego przetworów, zwłaszcza jeżeli rynki są mocno powiązane z globalnymi. W Polsce ten problem dotknął rynek trzody chlewnej i drobiu. Nieco mniej pandemia wpłynęła na rynek mleka i zbóż. Produkcja rolna ma swoją specyfikę – odbywa się na poziomie gospodarstwa i pod tym względem nie było takich zagrożeń jak w innych sektorach – powiedział polityk.

Dopytany jak w tych realiach reaguje wywóz żywności z Polski, minister stwierdził, że po początkowym zerwaniu połączeń i kłopotach na poszczególnych granicach sytuacja zaczęła się stabilizować.

– Według wstępnych danych GUS w 2020 r. wartość eksportu ogółem wyniosła 237,5 mld euro, co oznacza, że w tych trudnych warunkach była tylko o 0,3 proc. niższa niż rok wcześniej. Udział wysyłek towarów rolno-spożywczych w eksporcie ogółem wyniósł 14,3 proc., dla porównania w 2019 r. był na poziomie 13,3 proc. Istotne jest to, że w 2020 r. wartość sprzedaży wzrosła o 7 proc, do 34 mld euro. Sprzedaż do UE, łącznie z Wielką Brytanią – ponieważ pomimo formalnego wyjścia z UE do końca 2020 r. trwał okres przejściowy – wzrosła w tym okresie o 4,8 proc., do 27,2 mld euro – powiedział Puda.


Pytany czy są już kłopoty z dostępem do rynku brytyjskiego, zaznaczył, że dopiero z dniem 1 stycznia 2021 r. Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii i Irlandii Płn. opuściło unię celną i rynek wewnętrzny UE.

– W związku z tym wprowadzono procedury kontroli granicznej w handlu między UE a Wielką Brytanią. Z punktu widzenia polskiego eksportu na rynek brytyjski ważne jest, że dzięki postanowieniom umowy o handlu i współpracy między UE a Wielką Brytanią udało się uniknąć wprowadzenia od 1 stycznia ceł w handlu dwustronnym. Dotyczy to produktów spełniających tzw. reguły pochodzenia. Jednak dane statystyczne wskazują na spadek obrotów z Wielką Brytanią w styczniu – powiedział szef resortu rolnictwa.

Zapytany jak wypada eksport do Chin, Puda stwierdził, że "Chiny to ogromny, ale trudny rynek".

– Mamy wysokie ujemne saldo handlowe w obrocie artykułami rolno-spożywczymi z tym krajem. W ubiegłym roku wyniosło blisko 215,3 mln euro. Według wstępnych danych wartość eksportu do Chin w 2020 r. wyniosła 203,7 mln euro i była o 1,7 proc. mniejsza niż w 2019 r., jednak w stosunku do 2017 r. wzrosła dwukrotnie, do czego przyczynił się zwiększony wywóz świeżego mleka i śmietany oraz serwatki – powiedział Puda.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!