Copy LinkXFacebookShare

Zabili 200 tysięcy pszczół. To była prawdziwa masakra

Nieznany sprawca lub sprawcy zdemolowali pasiekę pszczół w Wodnicy koło Ustki (woj. pomorskie). Właściciel mówi o śmierci ponad 200 tysięcy owadów i stratach materialnych przekraczających 6 tysięcy złotych.

Z relacji pokrzywdzonego wynika, że przewrócono i połamano w sumie 11 uli. Część plastrów z miodem wyciągnięto i porozrzucano na śniegu.

– Nie są ważne ule, w których mieszkały pszczoły, tylko najważniejsze są rodziny pszczele, które tam były. Te rodziny zostały po prostu skazane na śmierć, ponieważ po przewróceniu takiego ula, gdzie powypadały ramki, pszczoły na takim mrozie nie miały żadnych szans – mówi w rozmowie z Polskim Radiem Gdańsk Łukasz Groszek, poszkodowany pszczelarz.

Odbudowa pszczelich rodzin potrwa przynajmniej rok.

Kto mógł dopuścić się tak bestialskiego czynu? Właściciel pasieki podkreśla, że nie miał żadnych konfliktów z sąsiadami i nie wie, kto mógł zdewastować część pasieki, która składa się z 35 uli.

Pszczelarz apeluje o pomoc we wskazaniu sprawcy lub sprawców zdemolowania pasieki. Twierdzi, że osoba lub osoby, które popełniły przestępstwo, muszą mieć na sobie widoczne ślady po ukąszeniach pszczół.

– Jeżeli ktoś zobaczy w Ustce, Wodnicy, czy okolicach, osobę lub osoby pogryzione przez pszczoły, to proszę o pomoc. Takie ukąszenia o tej porze roku przecież praktycznie nie występują – apeluje mężczyzna.

O zniszczeniu mienia już została zawiadomiona policja i straż gminna.

Aktualizacja: 7 marca kom. Robert Czerwiński, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Słupsku poinformował naszą redakcję, że "w tej chwili trwają intensywne czynności, aby ustalić osoby, które mogły mieć związek z zaistniałym czynem".

– Kiedy otrzymaliśmy zgłoszenie o zdarzeniu, natychmiast rozpoczęliśmy działania aby wyjaśnić, jak doszło do popełnienia przestępstwa. Na miejsce zdarzenia  przyjechali funkcjonariusze – był dzielnicowy oraz funkcjonariusze straży gminnej. Przesłuchaliśmy zgłaszającego i przyjęliśmy od niego zawiadomienie, nadaliśmy sprawie bieg i prowadzimy czynności sprawdzające.  Uzyskaliśmy dokumentację fotograficzną z której wynika m.in., iż nie wszystkie ule zostały uszkodzone. Prowadzimy czynności wykrywcze – zapewnił Czerwiński.

Jak kwalifikowane jest popełnione przestępstwo? – Postępowanie prowadzimy w kierunku art. 35 ustawy o ochronie zwierząt. Oczywiście jest to wstępna kwalifikacja i zależna jest od wyników policyjnych ustaleń – odpowiedział rzecznik słupskiej policji.

Czy w przeszłości w tym rejonie dochodziło do podobnych zdarzeń? – W tym rejonie nie przypominam sobie abyśmy mieli podobne zgłoszenia – zaznaczył kom. Robert Czerwiński.

źródło: Radio Gdańsk

Zobacz nas w Google News

mleko, skup mleka, skup mleka 2026, produkcja mleka, rynek mleka, mleczarstwo, GUS, Eurostat,
Hodowla

Skup mleka w 2026 r. Produkcja nadal rośnie

Duńska ferma, trzoda chlewna, DanBred, produkcja prosiąt, rozród loch, żywienie loch, warchlaki
Hodowla

Duńska ferma odsadza 42 prosięta od lochy rocznie. W jaki sposób?

Aktualności

540 mln euro pomocy nawozowej UE. Wojciechowski: „15 zł na ha”

Alarm dla producentów trzody, obawy hodowców, ASF, ASF na Węgrzech, afrykański pomór świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja
Aktualności

Alarm dla producentów trzody. ASF na Węgrzech w stadzie świń