Zabijali świnie młotkiem. Zwierzęta konały w męczarniach

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (em) | redakcja@agropolska.pl
25-04-2018,19:50 Aktualizacja: 27-04-2018,13:44
A A A

Dwóch pracowników fermy w gminie Barwice na Pomorzu Zachodnim zabijało świnie młotkiem. Zwierzęta konały godzinami w męczarniach. Jeden z pracowników w końcu nie wytrzymał i wszystko nagrał ukrytą kamerą.

Filmy z bestialskim zachowaniem mężczyzn trafiły do Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt OTOZ Animals z Gdańska. Inspektorzy organizacji wszczęli alarm i zawiadomili już prokuraturę - informuje wp.pl

padłe zwierzęta, zwłoki zwierząt w rozkładzie, sosnowiec, policja, OTOZ Animals

Padłe zwierzęta na posesji. To zaniedbanie, czy znęcanie się?

Martwe i pozostające już w częściowym rozkładzie kozy, kury i gołębie znaleziono na jednej z posesji w sosnowieckiej dzielnicy Milowice. Policjanci ustalają, czy było to zaniedbanie, czy znęcanie się nad zwierzętami. Mundurowi otrzymali sygnał w...

"Przerażające krzyki, krew, dźwięk uderzającego o czaszkę wielokrotnie młotka. Szok i niedowierzanie nieustannie towarzyszą nam po obejrzeniu tego drastycznego nagrania" - czytamy na profilu organizacji. Na trwającym pół godziny filmie widać, jak mężczyźni katują zwierzęta.

Bezwzględny mord - według kilku świadków - rozpoczął się dwa miesiące temu i trwa do tej pory. Pracownicy OTOZ Animals podkreślają, że stosowanie młotków jako narzędzi do uboju, jest kategorycznie zabronione w polskim prawie.

Zgodnie przyznają, że takiego okrucieństwa dawno nie widzieli. - Budzą się skojarzenia z głośnej interwencji w ubojni w Żelistrzewie, gdzie źle ogłuszona świnia była żywcem wrzucona do oparzalnika - wyjaśniają.

"Fakt" dotarł do Cezarego Wasiluka, pracownika fermy, który nagrał film z mordowaniem zwierząt. - Nowy kierownik powiedział nam, że chlewnia musi być dochodowa i zaczął je mordować młotkiem. Widać było, że po prostu to lubił. Kwik przerażonych świń tłuczonych młotkiem po głowach słyszę do dziś - tłumaczy.

Wyliczył, że w ten sposób zabijano dziennie nawet 170 świń. Twierdzi, że wszystko widział weterynarz Piotr T. - Tylko stał i patrzył. Nic nie mówił - opowiada.

Za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
 

źródło: Wirtualna Polska

Poleć
Udostępnij
Skomentuj