Copy LinkXFacebookShare

Wysypał na pole śmieci, ale dzielnicowy znalazł dane osobowe

Po nitce do kłębka – tym schematem policjanci dotarli do sprawcy podrzucenia sporej ilości śmieci na pola na granicy Mysłowic (woj. śląskie). Będzie odpowiadał przed sądem.


Przypadki podrzucania rolnikom "kukułczych jaj" w postaci śmieci nie należą do rzadkości. Taki przypadek zgłoszono w Komendzie Miejskiej Policji w Mysłowicach. Jeden z mieszkańców wśród pól w dzielnicy Dziećkowice, tuż przy granicy z sąsiednim Imielinem, natknął się na sporą ilość odpadów.

Na miejsce udał się dzielnicowy, który przeszukując nielegalne wysypisko, natrafił na dane kontaktowe kobiety mieszkającej w Krynicy-Zdroju. Okazało się, że zleciła nieznanemu mężczyźnie opróżnienie domu po zmarłym ojcu, jednak dysponowała jedynie numerem telefonu zleceniobiorcy.

"Dzielnicowy pod pretekstem opróżnienia fikcyjnego mieszkania umówił się z mężczyzną, którym okazał się 52-letni mieszkaniec Katowic. Przyznał się, że porzucił odpady w rejonie pola na Dziećkowicach. Oświadczył, że na co dzień zajmuje się opróżnianiem mieszkań i piwnic. O jego losie zadecyduje Sąd Rejonowy w Mysłowicach, grozi mu do 5 tys. zł grzywny oraz obowiązek posprzątania odpadów" – podsumowuje mysłowicka KMP.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!