Copy LinkXFacebookShare

Wysyp pijanych traktorzystów. Wywrócił ciągnik do rowu mając 4 promile

Pijani kierowcy ciągników rolniczy wpadają w ręce policjantów. Jeden z nich, mając 4 promile alkoholu w organizmie, wywrócił traktor do rowu. Inny – z 3 promilami – tłumaczył, że po pracy na polu wypił 3 piwa.

Stróże prawa otrzymali informację o zdarzeniu drogowym na trasie Drygały-Ełk gminie Biała Piska (woj. warmińsko-mazurskie). Z relacji osoby zgłaszającej wynikało, że ciągnik rolniczy zjechał do przydrożnego rowu, a traktorzysta prawdopodobnie jest pod działaniem alkoholu.

We wskazanym miejscu funkcjonariusze zauważyli traktor w rowie przewrócony na prawy bok. Za kierownicą siedział mężczyzna, od którego wyraźnie czuć było alkohol. Nie był w stanie samodzielnie wyjść z kabiny. Interweniujący mieli problem, aby nawiązać z nim logiczną rozmowę i wyjaśnić, co się stało.

"Funkcjonariusze ustalili, że pojazdem kierował 52-letni mieszkaniec pobliskiej miejscowości. Mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania ciągnikiem. Badanie wykazało blisko 4 promile alkoholu w organizmie. Powiedział policjantom, że wcześniej pił alkohol, po czym pojechał na grzyby" – opisuje piska Komenda Powiatowa Policji.

Ostatecznie mężczyzna trafił do aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości. Grozi mu za to kara nawet 2 lat pozbawienia wolności.

A nawet po 5 lat "za kratami" (za kierowanie po pijanemu i złamanie zakazów sądowych) mogą spędzić traktorzyści ujęci w powiecie nowotarskim (woj. małopolskie).


W miejscowości Podsarnie zatrzymany 59-latek "wydmuchał" ponad 2,5 promila alkoholu. Miał już na koncie sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a ponadto jego ciągnik nie posiadał aktualnych badań technicznych.

Nie był też dopuszczony do ruchu traktor, którym poruszał się w Rokicinach Podhalańskich 46-latek. Ten kierowca miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie i również posiadał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

Z kolei w Dąbrowie (pow. mławski, woj. mazowieckie) kierujący ciągnikiem uderzył w tył zaparkowanego przy ogrodzeniu kościoła auta marki Peugeot 307. Wewnątrz samochodu nikogo nie było. Kierowca maszyny rolniczej po zdarzeniu odjechał o czym policję powiadomili świadkowie kolizji.

– Interweniujący mundurowi odnaleźli ciągnik i ustalili kierującego. Okazał się nim 52-letni mieszkaniec powiatu mławskiego. W momencie zatrzymania miał w organizmie ponad 3 promile alkoholu. W rozmowie z policjantami tłumaczył, że po pracy na polu wypił 3 piwa – poinformowała asp. szt. Anna Pawłowska z KPP w Mławie.


Nie wiadomo, co spożywał traktorzysta skontrolowany w Rogach (pow. krośnieński, woj. podkarpackie). 46-latek, który na widok radiowozu zjechał z drogi na parking przy sklepie, miał jednak ponad 3,5 promila alkoholu w organizmie.

Ma sądowy zakaz kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi, a w przeszłości był już karany za jazdę po alkoholu.

Traktorzysta okazał się też niechlubnym rekordzistą spośród 9 nietrzeźwych szoferów zatrzymanych podczas ostatniego weekendu w powiecie kieleckim (woj. świętokrzyskie).

31-latek z gminy Łagów jechał pod drodze ciągnikiem rolniczym, mając blisko 2,8 promila w swoim organizmie.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!