Copy LinkXFacebookShare

Wysyp obcokrajowców w lasach. Zbierają grzyby na zarobek

Ukraińcy, a nawet Rumuni masowo zbierają w naszych lasach grzyby, by zarabiać na ich sprzedaży. Policja otrzymała nawet zgłoszenia o odbieraniu leśnego runa polskim zbieraczom.

O tym niespodziewanym zjawisku pisze "Echo Dnia". Do redakcji dzwonili czytelnicy, którzy słyszeli o incydentach z wymuszaniem grzybów, do jakich doszło w gminach Bieliny, Łagów i Nowa Słupia. Policjanci również otrzymali zgłoszenia, ale – jak twierdzą – żadne się nie potwierdziło.

Fakt jest jednak taki, że obcokrajowcy całymi grupki przeczesują tamtejsze lasy w poszukiwaniu grzybów. Chodzi oczywiście o zarobek, bo za kilogram można dostać od 10 do nawet 20 złotych w przypadku prawdziwków. Klientów nie brakuje.

Przynajmniej część, jeśli nie większość grzybów ze świętokrzyskich lasów, trafia w dodatku do Niemiec, gdzie za kilogram można dostać około 20 euro.

Jak podaje dziennik, niedawno w okolicach Wykusu leśnicy z Nadleśnictwa Suchedniów napotkali na parkingu autobus, którym przybyło kilkudziesięciu Ukraińców z koszami i torbami. Takich grup przybyszy zza wschodniej granicy jest więcej. A jakby tego było mało, w regionie pojawiło się wielu obywateli odległej przecież Rumunii.

– Nasi pracownicy spotkali ich liczną grupę w okolicach Parszowa w powiecie starachowickim i Odrowążka w gminie Bliżyn – potwierdził gazecie Zbigniew Dąbrowski, nadleśniczy Nadleśnictwa Skarżysko.

We wspomnianym Nadleśnictwie Suchedniów na polanie Rumuni stworzyli obozowisko z namiotami. Wizytowali je zarówno policjanci, jak i strażnicy leśni. Na polecenie tych drugich obozowisko przeniesiono w pobliże wsi Siekierno z uwagi na spodziewaną wichurę. Na opuszczonej polanie przybysze zostawili porządek.
 

źródło: "Echo Dnia"

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!