Copy LinkXFacebookShare

Wypił pół litra i ruszył w drogę. Traktorzyści uciekają przed policją

W policyjnych raportach odnotowano kolejne przypadki próbujących uciec przed sprawiedliwością pijanych traktorzystów. Na szczęście najwyraźniej nie ma już przyzwolenia społecznego na nietrzeźwych kierowców także na wiejskich szosach.

Policjanci z Opola Lubelskiego (woj. lubelskie) otrzymali informację, że mężczyzna wyjeżdżający traktorem spod sklepu w Rogowie może być pod wpływem alkoholu.

Kiedy zmierzali we wskazane miejsce, zobaczyli jadący z naprzeciwka środkiem drogi pojazd. Próbowali zatrzymać kierowcę przy użyciu sygnałów świetlnych, ale ten rzucił się do ucieczki.

"Policjanci udali się w pogoń za traktorzystą, który cały czas lekceważył ich sygnały, jadąc całą szerokością jezdni. Zwrot sytuacji nastąpił, kiedy stan nawierzchni drogi nie pozwolił uciekinierowi na dalszą jazdę. Funkcjonariusze, korzystając z tej okazji, obezwładnili traktorzystę i zatrzymali pojazd" – relacjonuje opolska komenda.

Badanie stanu trzeźwości wykazało, że kierujący ciągnikiem miał w organizmie ponad 2,5 promila. W rozmowie z funkcjonariuszami przyznał podobno, że wcześniej wypił pół litra wódki.

Mężczyzna wkrótce za swój czyn odpowie przed sądem. Za samą jazdę w stanie nietrzeźwości grozi mu kara pozbawienia wolności do 2 lat, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 3 do 15 lat. 42-latek zostanie ponadto pociągnięty do odpowiedzialności za niezatrzymanie się do kontroli drogowej.


"Od 1 czerwca zlekceważenie policyjnej kontroli stało się przestępstwem. Kierowca uciekający przed policją musi liczyć się teraz z karą nawet 5 lat więzienia. Na osoby łamiące nowe przepisy sądy będą też nakładać bezwzględny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów na okres od roku do 15 lat" – przypominają opolscy stróże prawa.

Z kolei policjant w czasie wolnym od służby, jadąc prywatnym autem jedną z dróg w gminie Michałów pod Pińczowem (woj. świętokrzyskie), natknął się na poruszający się po całej szerokości jezdni ciągnik rolniczy. Ruszył za nim i próbował go zatrzymać. Traktorzysta nie reagował jednak na wezwania i dopiero po przejechaniu kilku kilometrów zatrzymał się na jednej z bocznych dróg.

"Funkcjonariusz, podejrzewając, że kierowca może być pod wpływem alkoholu, telefonicznie wezwał patrol policji. Mężczyzna był w stosunku do niego agresywny" – opisują pińczowscy stróże prawa.

Przybyli na miejsce mundurowi zatrzymali 61-latka, który… nie był w stanie poddać się badaniu alkomatem na zawartość alkoholu. Od amatora jazdy na podwójnym gazie pobrano zatem krew. Mężczyzna był już notowany za podobne przestępstwo.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!