Wypalanie traw – rolnicy tracą dopłaty. Ile było sankcji?

Fot. PSP
Dopłaty bezpośrednie i obszarowe za wypalanie traw rolnicy mogą otrzymać obcięte lub całkowicie je stracić. I nie jest to tylko „teoretyczna” kara. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) podała nowe dane dotyczące tego typu sankcji.
W przededniu rozpoczęcia kampanii wnioskowej o dopłaty za 2026 r. i wobec trwających jeszcze wypłat takiego wsparcia z rok ubiegły, warto mieć na uwadze sankcje grożące rolnikom za wypalanie traw. Zwłaszcza że ten proceder wciąż jest powszechny na polskiej wsi.
Wypalanie traw – tylu rolników straciło dopłaty
Dlatego ARiMR wydała teraz ważny komunikat z ostrzeżeniem i danymi.
„Zgodnie z przepisami, za wypalenie traw czy innych pozostałości roślinnych z gruntów rolnych, rowów, pasów przydrożnych, trzcinowisk lub szuwarów grożą kary. Rolnikowi, któremu zostanie udowodnione takie działanie, a jest beneficjentem płatności bezpośrednich i obszarowych, grożą także konsekwencje ze strony ARiMR. Polegają one na redukcji należnych dopłat, a w skrajnych przypadkach na ich całkowitym odebraniu” – podkreśliła Agencja.
Jak podała, w ciągu minionej dekady nałożyła sankcje finansowe w wysokości 320 tys. zł na 162 gospodarzy. Zaś 18 rolników w ogóle nie otrzymało spodziewanych dopłat za wypalanie traw.
Pożary traw mogą szybko zagrozić gospodarstwom
Policja w następstwie pierwszych tegorocznych pożarów spowodowanych wypalaniem traw ostrzegła, że będzie podejmować stanowcze działania wobec osób, które dopuszczają się takich czynów. Bo płonące suche trawy zagrażają nie tylko przyrodzie, ale również gospodarstwom domowym i rolnym. Wystarczy chwila nieuwagi, silniejszy podmuch wiatru, aby niewielki ogień wymknął się spod kontroli.
Stróże prawa przypominają, że zgodnie z obowiązującymi przepisami zabrania się wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwar. Prawo zabrania również usuwania roślinności przez wypalanie z gruntów rolnych. Ponadto w lasach oraz na terenach śródleśnych, jak również w odległości do 100 m od granicy lasu, zabrania się działań i czynności mogących wywołać niebezpieczeństwo, a w szczególności:
- rozniecenia ognia poza miejscami wyznaczonymi do tego celu przez właściciela lasu lub nadleśniczego;
- korzystania z otwartego płomienia;
- wypalania wierzchniej warstwy gleby i pozostałości roślinnych.
Dodatkowo przepisy penalizują zachowanie wypalania trawy, słomy lub pozostałości roślinnych na polach rolników w odległości mniejszej niż 100 m od zabudowań, lasów, zboża na pniu i miejsc ustawienia stert lub stogów bądź w sposób powodujący zakłócenia w ruchu drogowym, a także bez zapewnienia stałego nadzoru miejsca wypalania.
Uwaga rolnicy, surowsze sankcje za wypalanie traw!
W związku z rosnącą liczbą pożarów oraz ich poważnymi skutkami, zaostrzono przepisy dotyczące wypalania traw i pozostałości roślinnych. I tak:
- górna granica grzywny za spowodowanie zagrożenia pożarowego może sięgać nawet 30 000 zł;
- w postępowaniu mandatowym funkcjonariusze mogą nałożyć mandat w wysokości kilku tysięcy złotych;
- sąd może orzec nie tylko grzywnę lub areszt, ale również karę ograniczenia wolności.
Podsumowując, policjanci zwracają uwagę, że wypalanie traw nie jest drobnym przewinieniem. „Sprawca musi liczyć się z dotkliwymi sankcjami finansowymi, a w określonych sytuacjach również z odpowiedzialnością karną” – wskazują mundurowi.
Zatem m.in. rolnicy muszą mieć się baczności i po prostu zapomnieć o wypalaniu traw. Nawet jeśli takie tradycje na ich terenie się utrzymywały. Zwłaszcza, że strażacy i tak już mają z tego typu zagrożeniami pełne ręce roboty. Tylko w 2025 r. Państwowa Straż Pożarna odnotowała 35 064 pożarów traw i nieużytków. Z myślą o zwiększeniu świadomości społecznej powstała kampania informacyjna „Stop Pożarom Traw”. Od lat wspiera ona działania edukacyjne i interwencyjne w tym zakresie.
Przeczytaj również: Rolnictwo w szkołach? KRIR proponuje „zasianie wiedzy”.

