Copy LinkXFacebookShare

Wpadł ciągnikiem na bariery mostu. „Prawko” stracił… 11 lat temu

Ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie i zatrzymane dawno temu prawo jazdy miał traktorzysta, który spowodował kolizję na moście. W ręce policjantów wpadli też inni amatorzy jazdy na podwójnym gazie.

Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach (woj. podlaskie) otrzymali zgłoszenie o kolizji w Raczkach. Z przekazanych informacji wynikało, że prawdopodobnie pijany kierowca ciągnika wjechał w barierki ochronne mostu i odjechał.

Wysłani tam mundurowi ustalili, że traktorzysta zaparkował na jednym z chodników przy ulicy Kościelnej w Raczkach.

"Okazało się, że świadkowie udaremnili mu dalszą podróż, wyłączając silnik w pojeździe. Od traktorzysty była wyczuwalna silna woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach wyszło też na jaw, że kierowca prawie 11 lat temu stracił prawo jazdy. Zostało mu zatrzymane za kierowanie pojazdami mechanicznymi w stanie nietrzeźwości" – podaje suwalska KMP.

44-latek trafił do celi, by wytrzeźwieć. Będzie odpowiadał za jazdę w stanie nietrzeźwości, bez uprawnień i spowodowanie kolizji drogowej.

Zarzuty usłyszał też 28-latek za kierowanie po pijanemu ciągnikiem marki Ursus. W momencie zatrzymania przez stróżów prawa z Drobina (pow. płocki, woj. mazowieckie) miał aż 3 promile alkoholu w organizmie. Na domiar złego po sprawdzeniu w policyjnej bazie danych wyszło na jaw, że posiada sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Taki zakaz złamał również zatrzymany do kontroli w Drygałach (pow. piski, woj. warmińsko-mazurskie) 53-letni kierowca traktora marki Zetor. Zakaz obowiązywał go od maja 2021 roku.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!