Copy LinkXFacebookShare

W ten sposób pomożesz ratownikom. Zadbaj o numer

Pożar, wypadek w gospodarstwie czy choroba to sytuacje, w których oczekujemy pomocy służb ratowniczych. Nie zawsze jednak ratownicy mogą szybko dotrzeć na miejsce.

Powód jest prozaiczny – na wsi wciąż wiele domów nie ma zamontowanych lub namalowanych w widocznym miejscu numerów porządkowych.

W miastach ten problem występuje w znacznie mniejszym stopniu. Przyczyniły się do tego liczne akcje prowadzone przez samorządy za pomocą m.in. strażników miejskich oraz policjantów.

Przypominali oni właścicielom posesji o obowiązku oznaczenia ich numerami oraz o tym, że te numery muszą być widoczne. Oporni otrzymywali nawet 250-złotowe mandaty.

Na wsi domy często nadal pozostają bez odpowiedniego oznakowania. Mocno komplikuje to życie służbom.

Potwierdza to ratownik medyczny Mariusz Chechłowski, który do niedawna pracował w stacjach pogotowia na północnym Mazowszu.

– Niejednokrotnie zdarzało się, że po wezwaniu do miejscowości musieliśmy najpierw jechać do sołtysa, żeby wskazał nam drogę do danej rodziny. To oczywiście wydłużało czas naszego dotarcia do pacjenta – wyjaśnia nasz rozmówca.

Jak dodaje, dyspozytorzy słysząc niektóre nazwy miejscowości, od razu prosili telefonujących o – w miarę możliwości – pomoc ratownikom w dotarciu, choćby przez oczekiwanie na ulicy.

Policjantom także sprawia problem brak numeracji, gdy np. wzywani są do awantury domowej. Nakręcili nawet specjalne filmy, by pokazać, jaki wpływ ma właściwe i widoczne oznakowanie budynków na skrócenie czasu dojazdu i szybką interwencję. – Liczy się każda sekunda, a my chcemy ci pomóc. Ułatw nam to zadanie. Daj do siebie dotrzeć. Przecież jedziemy ratować twoje życie – mówią w jednym z nich strażak, policjant i ratownik medyczny.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!