Copy LinkXFacebookShare

Uważaj na barszcz Sosnowskiego. Kontakt grozi oparzeniem

Barszcz Sosnowskiego – roślina sprowadzona z Kaukazu w latach 50. jako pasza dla zwierząt sieje postrach w parkach i na łąkach.

Gatunek okazał się przybyszem bardzo kłopotliwym i stwarzającym poważne zagrożenie dla zdrowia. Po zetknięciu się z rośliną na ciele pojawiają się oparzenia I i II stopnia.

Tę groźną roślinę znalazły osoby spacerujące przy Potoku Służewieckim oraz przy ulicy Solskiej niedaleko Stadionu Narodowego w Warszawie. O roślinach poinformowano zarządców terenów, na których występowała.

Jak informuje stołeczna straż miejska, blisko 20 krzewów niebezpiecznego barszczu Sosnowskiego zabezpieczyli strażnicy miejscy z II Oddziału Terenowego przy Potoku Służewieckim. Barszcz rósł pomiędzy ulicami Rosoła i Nowoursynowską.

Odkryły go osoby spacerujące w tej okolicy w niedzielę przed południem. Teren, na którym występowały groźne rośliny został zabezpieczony taśmą. Funkcjonariusze poinformowali o tym Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Dzielnicy Mokotów.

Na praskim brzegu Wisły barszcz Sosnowskiego rósł w rejonie Wybrzeża Szczecińskiego i wzdłuż ul. Sokolej przy Porcie Praskim. Odkryli go w niedzielę spacerowicze.

Strażnicy miejscy zabezpieczyli rejon występowania rośliny taśmą ostrzegawczą. Powiadomili też pracowników Zarządu Praskich Terenów Publicznych i Zarząd Portów Praskich.

Z barszczem Sosnowskiego walczymy poprzez obcinanie kwiatostanów, wykopywanie roślin i niszczenie za pomocą środków chemicznych takich jak Raundup.

Ze względu na wysokie koszty  i uciążliwość zwalczania tej rośliny istotna jest konsekwencja w powstrzymywaniu inwazji i zwalczanie jej ognisk, zwłaszcza w czasie, gdy na stanowiskach barszcz rośnie w postaci nielicznych jeszcze roślin.

Barszczu Sosnowskiego nie wolno w Polsce uprawiać, rozmnażać ani sprzedawać.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!