Traktorzysta jechał autostradą pod prąd
jazda_pod_prad_fot._kmp_tarnow
Traktorzysta został zatrzymany tuż przed zjazdem z autostrady. Foto_KMP Tarnów
Nie dość, że autostradą, to w dodatku pod prąd jechał kierowca ciągnika rolniczego w okolicach Tarnowa (woj. małopolskie). Dostał mandat w wysokości 2250 zł.
Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie otrzymał zgłoszenie, że lewym pasem nitki autostradowej w kierunku Krakowa pod prąd jedzie traktorzysta. Zdezorientowani kierowcy zjeżdżali na prawy pas i pas awaryjny, a operator ciągnika z doczepioną kosiarką jak gdyby nigdy nic zmierzał w kierunku węzła zjazdowego Tarnów-Centrum. Został zatrzymany tuż przed tym zjazdem.
– Kierowcą okazał się 60-letni mieszkaniec powiatu tarnowskiego, który tłumaczył policjantom, że chciał jechać od MOP Rudka w kierunku Tarnowa drogą techniczną wzdłuż autostrady. Jednak coś poszło nie tak i znalazł się na autostradzie, jadąc pod prąd. Postanowił kontynuować podróż, zjeżdżając jak najbliżej dla siebie prawej strony, czyli przy barierkach oddzielających pasy ruchu – informuje tarnowska KMP.
Traktorzysta był trzeźwy, otrzymał mandat karny za jazdę pod prąd autostradą w wysokości 2000 złotych i 5 punktów karnych oraz 250 złotych za wjazd na autostradę ciągnikiem rolniczym. Pojazd został odholowany.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym! Czekamy: redakcja@agropolska.pl
