Copy LinkXFacebookShare

Traktorzysta jechał autostradą pod prąd

Nie dość, że autostradą, to w dodatku pod prąd jechał kierowca ciągnika rolniczego w okolicach Tarnowa (woj. małopolskie). Dostał mandat w wysokości 2250 zł.

Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie otrzymał zgłoszenie, że lewym pasem nitki autostradowej w kierunku Krakowa pod prąd jedzie traktorzysta. Zdezorientowani kierowcy zjeżdżali na prawy pas i pas awaryjny, a operator ciągnika z doczepioną kosiarką jak gdyby nigdy nic zmierzał w kierunku węzła zjazdowego Tarnów-Centrum. Został zatrzymany tuż przed tym zjazdem. 

– Kierowcą okazał się 60-letni mieszkaniec powiatu tarnowskiego, który tłumaczył policjantom, że chciał jechać od MOP Rudka w kierunku Tarnowa drogą techniczną wzdłuż autostrady. Jednak coś poszło nie tak i znalazł się na autostradzie, jadąc pod prąd. Postanowił kontynuować podróż, zjeżdżając jak najbliżej dla siebie prawej strony, czyli przy barierkach oddzielających pasy ruchu – informuje tarnowska KMP. 

Traktorzysta był trzeźwy, otrzymał mandat karny za jazdę pod prąd autostradą w wysokości 2000 złotych i 5 punktów karnych oraz 250 złotych za wjazd na autostradę ciągnikiem rolniczym. Pojazd został odholowany.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!