Copy LinkXFacebookShare

Traktorzyści narozrabiali. Rozbili maszyny i pojazdy

Kierujący ciągnikiem wjechał na podwórko sąsiada i porozbijał m.in. stojące tam maszyny rolnicze. Inny traktorzysta, ciągnąc konar z drzewa, uszkodził pojazdy na ulicach. Obaj byli pijani.

W związku z otrzymanym zgłoszeniem o pijanym traktorzyście niszczącym posesję w jednej z miejscowości w gminie Bisztynek (pow. bartoszycki, woj. warmińsko-mazurskie), na miejsce wysłano patrol mundurowych.

"Funkcjonariusze ustalili, że 28-latek przyjechał ciągnikiem do sąsiadów i zaczął najeżdżać na stojące tam maszyny rolnicze. Uszkodził przyczepę, wysięgnik od obornika, kosiarkę, grabiarkę, beczki, przejechał po sadzonkach świerka, uszkodził bramę i siatkę ogrodzeniową. Awanturował się i krzyczał na właścicieli posesji, a następnie pojechał do siebie" – opisuje Komenda Powiatowa Policji w Bartoszycach.

Stróże prawa zastali go w domu. Był pijany, miał w organizmie 1,89 promila alkoholu. Co ciekawe, powiedział policjantom, że może jeździć ciągnikiem ile chce. Wkrótce będzie wiadomo, ile wynoszą straty przez niego wyrządzone.

"W policyjnych bazach widnieje informacja o tym, że mieszkaniec gminy Bisztynek ma zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi, a tym samym do listy jego przewinień dopisane zostanie przestępstwo naruszenia sądowego zakazu. Obok tego, mężczyznę czeka odpowiedzialność za przestępstwo kierowania w stanie nietrzeźwości i przestępstwo zniszczenia cudzej rzeczy. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności" – podsumowuje bartoszycka KPP.

Tego samego dnia stróże prawa otrzymali także zgłoszenie, że ulicami Twardogóry (pow. oleśnicki, woj. dolnośląskie) porusza się ciągnik rolniczy, który ciągnie za sobą kłodę. Kierujący podczas jazdy miał uszkodzić kilka pojazdów.

"Funkcjonariusze udali się w miejsce wskazane przez zgłaszającego, który jechał za sprawcą kolizji i po zatrzymaniu się pojazdu zabrał mu kluczki, uniemożliwiając dalszą jazdę. Od kierującego traktorem wyczuwalna była silna woń alkoholu. Mężczyznę przebadano na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu z zatrważającym wynikiem prawie 3 promili. Dodatkowo okazało się, że nie posiada uprawnień do kierowania" – relacjonuje asp. Bernadeta Pytel z KPP w Oleśnicy. Jak dodaje, kierujący odpowie przed sądem.

 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!