To najsłynniejsza krowa w Polsce. Uciekła w drodze do rzeźni

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (zac) | redakcja@agropolska.pl
17-02-2018,12:20 Aktualizacja: 19-02-2018,15:17
A A A

Wszystko wskazuje na to, że krowa, która ponad trzy tygodnie temu uciekła z transportu do rzeźni, doczeka spokojnej starości. Spokój zapewni jej medialny rozgłos, jaki zyskała po ucieczce pracownikom skupu bydła.

Chodzi o blisko 900-kilogramowe zwierzę rasy limousine ze wsi Buków w gminie Otmuchów na Opolszczyźnie.

Do spektakularnej ucieczki doszło 23 stycznia. Pracownicy skupu bydła usiłowali wyprowadzić krowę z obory hodowcy do samochodu i zawieść do rzeźni, ale ta nagle zerwała się i uciekła na jedną z wysp Jeziora Nyskiego. Pisaliśmy o tym - PRZECZYTAJ

900-kilogramowa krowa uciekła z transportu do rzeźni

Od ponad trzech tygodni rolnik ze wsi Buków w gminie Otmuchów (woj. opolskie) nie może sprowadzić do gospodarstwa krowy rasy mięsnej limousine, która w styczniu uciekła na widok pracowników skupu bydła. Chociaż sytuacja...
Przez trzy tygodnie nikomu nie udało się jej złapać (boi się ludzi, ucieka na widok człowieka). Skutek? Do dziś zwierzę żyje na wyspie i miewa się dobrze. Krowie nie brakuje pożywienia (pasza jest codziennie dostarczana przez właściciela), a i pogoda jej niestraszna. Bydło limousine nic sobie nie robi nawet ze śniegu czy kilkunastostopniowego mrozu (rasa łatwo adaptuje się do różnych warunków klimatycznych).

Teraz krowie ma być jeszcze wygodniej. W akcję pomocy zwierzęciu zaangażowali się starosta nyski Czesław Biłobran, a także poseł Paweł Kukiz.

- Krowę przejmuje starosta i nie może być zabita - powiedział Polskiemu Radiu Opole Czesław Biłobran. - Mamy maskotkę pszczółkę, możemy mieć krowę. Trzeba ją zabezpieczyć, ochronić. Ona uciekła przed śmiercią, walczyła o siebie. Krówkę się da do jakiejś obórki, damy jej sianka, słomy, przetrzyma zimę i później już na wiosnę zorganizujemy tak, żeby była szczęśliwa. Widać, że to krówka taka trochę mądra. Uratujemy ją, warto, bo trzeba jej pomóc - dodał.

Paweł Kukiz przyznał, że krowa-uciekinierka zrobiła na nim piorunujące wrażenie. - Zaimponowała mi jako bohaterka, która w obronie własnego życia dokonała tak desperackich kroków. Trzeba byłoby przeprowadzić takie działania, które doprowadzą do tego, że krowa zostanie sprowadzona do bezpiecznego dla niej miejsca i dostanie gwarancję emerytury. Bez względu na to, kto tę krowę wykupi, to cel jest osiągnięty - zaznaczył.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj