To już plaga. Zagraniczne owoce i warzywa sprzedawane są jako polskie
ziemniaki_dostawy.jpg_f48f445d
Ziemniaki będą oznaczone flagą państwa, z którego pochodzą. Foto_Dariusz Kucman
Warzywa i owoce z importu coraz częściej oferowane są jako polskie. Tak sieci handlowe sprzedają ziemniaki z Holandii, kapustę z Kazachstanu, cebulę z Austrii, czy jabłka z Serbii.
– To już prawdziwa plaga – mówi w rozmowie z "Faktem" Łukasz Sosnowski, rolnik z Góry Kalwarii (pow. piaseczyński, woj. mazowieckie). Jemu, podobnie jak innym gospodarzom coraz trudniej jest konkurować cenowo z masowym importem warzyw i owoców.
Zwłaszcza że zagraniczna żywność coraz częściej udaje polską, co potwierdziły ustalenia kontrola Inspekcji Handlowej. Okazuje się, że w co trzecim sklepie wykryto nieprawidłowości. Co dziesiąta partia żywności została błędnie oznaczona i zagraniczny produkt sprzedawany był jako Polski.
– Nieprawidłowa informacja o kraju pochodzenia lub jej brak to wprowadzanie konsumentów w błąd – wyjaśnia Tomasz Chróstny, wiceprezes UOKiK.
Zdaniem rolników oszukują nie tylko wielkie sieci handlowe. Na bazarach również sprzedawane są bowiem owoce i warzywa z importu. Przyjeżdżają do Polski ciężarówkami, następnie przepakowywane są w hurtowaniach i już – rzekomo jakie krajowe – przeznaczane do handlu detalicznego.
Ale jak to możliwe, że w szczycie sezonu ziemniaki, papryka czy pomidory z importu są tańsze niż polskie? W tym roku z powodu suszy, ceny naszych warzyw są wyższe. Spekulanci wolą sprowadzać je zatem z krajów, gdzie są tańsze niż u nas.
Rolnicy zwracają jeszcze uwagę na rosnący import spoza krajów Unii Europejskiej.
– Na polskim rynku są np. rosyjskie ziemniaki. Przywożone są bez żadnej kontroli fitosanitarnej. Podobnie jest z jabłkami przemysłowymi, które przyjeżdzają m.in. z Serbii. Wzięliśmy je do badania. Wykryto cztery pestycydy, które są na terenie Unii Europejskiej zabronione – mówi Sosnowski.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
źródło: "Fakt"
