Tajny plan rządu w sprawie wieprzowiny
konserwy_43335c3a
Konserwy mają być w pełni bezpieczne i nie ma żadnego ryzyka. Zdjęcie ilustracyjne. Foto_Krzysztof Zacharuk
Dostarczono już pierwsze partie konserw, które powstały z mięsa pochodzącego z obszaru zagrożenia wystąpieniem afrykańskiego pomoru świń (ASF). Cała sprawa była utrzymywana w ścisłej tajemnicy.
Dlaczego rząd nie chce mówić na ten temat otwarcie? Obawia się paniki wśród konsumentów.
Z informacji Wirtualnej Polski wynika, że konserwy nie trafią jednak do sklepów, ale m.in. do zakładów karnych czy jednostek wojskowych.
– To bardzo dobre konserwy, o najwyższej ponad 90-procentowej zawartości mięsa czy tłuszczu. Są bezpieczne, ponieważ surowiec przetworzono w temperaturze ponad 80 st. C, a w tych warunkach wirus ginie. Partia produktu trafiła już do jednej z rządowych agencji – zdradza WP jedna z osób zaangażowanych w projekt.
Wiadomo, że resort rolnictwa, który pilotuje całe przedsięwzięcie zobowiązał się zachować w tajemnicy dane producentów. Produkty trafią do rolniczych agencji, a te rozdystrybuują towar do jednostek budżetowych: wojska, zakładów karnych, szpitali, a nawet szkół.
– Projekt był realizowany, ale dane na ten temat posiadają klauzulę informacji niejawnych i zgodnie z ustawą o ochronie informacji niejawnych nie mogą zostać podane do publicznej wiadomości – potwierdza w rozmowie z WP Małgorzata Książyk z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Do wykorzystywania mięsa pochodzącego ze wschodniej Polski (niebieskie strefy) osobiście mieli przekonać kilku producentów minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel oraz premier Beata Szydło – podaje WP.
Co ważne, konserwy nie posiadają i nie będą posiadać żadnego oznaczenia wskazującego na ich pochodzenie z wyżej wymienionych obszarów.
źródło: Wirtualna Polska
[WIDEO] ASF to śmiertelnie groźny wirus dla trzody chlewnej. Nie ma na niego szczepionki
