Copy LinkXFacebookShare

Spłonęły owce i perliczki. Syn gospodarza zaatakował strażaka

Duże straty – to łączy pożary, które ostatnio gasili strażacy w gospodarstwach. Niestety, nie udało się uratować m.in. ponad 20 owiec i aż około 35 tysięcy perliczek. Podczas jednej z akcji syn gospodarza zaatakował strażaka.

Kilka jednostek strażaków walczyło z pożogą na jednej z posesji we wsi Czechy (pow. świdnicki, woj. dolnośląskie). Wraz ze stodołą spłonęły 10 ton zboża, siano, przyczepa i drobny sprzęt rolniczy.

"Akcja była bardzo utrudniona (…) Straty właściciela są bardzo duże" – relacjonowała jednostka OSP w Jaworzynie Śląskiej.

Stodoła stanęła również w ogniu w miejscowości Tyniewicze Małe (pow. hajnowski, woj. podlaskie). Gdy na miejsce dotarły pierwsze zastępy ratowników, obiekt był już w całości objęty pożarem, a drewniana więźba dachowa zawaliła się do środka.  

– Działania straży polegały na podaniu jednego prądu wody w obronie sąsiedniego budynku gospodarczego. Po dojeździe kolejnych zastępów podano dodatkowo trzy prądy wody w celu ugaszenia pożaru. W stodole przechowywane było zboże, bele słomy w liczbie 250 sztuk oraz 23 owce, których, niestety, nie udało się uratować – poinformował mł. bryg. Grzegorz Bajko z Komendy Powiatowej PSP w Hajnówce.

W miejscowości Waśki (również pow. hajnowski) wybuchł z kolei pożar jednego z dwóch połączonych kurników, zasiedlonego akurat tego dnia drobiem. Aż 15 zastępów strażaków gasiło płonący budynek oraz broniło przed ogniem tego drugiego.


– W trakcie działań nikt nie został poszkodowany, lecz w wyniku wysokiej temperatury padło ok. 35 tys. sztuk perliczek – podał Grzegorz Bajko.

Przez całą noc z poniedziałku na wtorek strażacy gasili również duży pożar budynku gospodarczego we wsi Wawrowice (pow. nowomiejski, woj. warmińsko-mazurskie).

St. kpt. Krzysztof Szałkowski poinformował PAP, że podczas akcji jeden z mężczyzn miał pretensje do kierującego akcją dowódcy zmiany.

– Na chwilę sytuacja została załagodzona. Gdy strażak odwrócił się mężczyzna popchnął go, przewracając. Dowódcy spadł kask i głową uderzył w ziemię. Karetką został przewieziony do szpitala, gdzie przeszedł badania. Skarży się na ból głowy i kręgosłupa. Pozostaje na obserwacji – podał rzecznik KP PSP w Nowym Mieście Lubawskim.

Policja podała, że mężczyzna, który zaatakował strażaka został zatrzymany. Według lokalnych portali to syn gospodarza. Był trzeźwy.

Ogień w Wawrowicach wybuchł w dwukondygnacyjnym budynku gospodarczym. Na wyższej kondygnacji była słoma i siano, zaś na niższej 200 tuczników, 19 sztuk bydła oraz 60 prosiąt i 12 macior. Pożar gasiło przez kilka godzin 20 zastępów straży pożarnej zawodowej i ochotniczej.

Strażacy wydobywali siano i słomę na zewnątrz, gdzie ją dogaszali.  W ewakuacji blisko 300 zwierząt z budynku gospodarczego o długości 50 metrów pomagali gospodarzowi sąsiedzi, którzy wywozili je ciągnikami. Nie wiadomo, jakie były przyczyny wybuchu ognia i jakie są straty.
 

Zobacz nas w Google News

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny, WNI, ARiMR, Inspekcja Weterynaryjna, hodowcy, bydło, trzoda chlewna, drób
Hodowla

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny. Będzie prostsza procedura

VIII Lubuska Konferencja Bydła Mięsnego, hodowla bydła mięsnego, buhaj limousine, żywienie mamek, pierwiastki, selekcja bydła
Hodowla

Lubuska Konferencja Bydła Mięsnego odbyła się po raz ósmy

Aktualności

Policjanci rozpoczęli kontrole rolników. „Nie będzie taryfy ulgowej”