Copy LinkXFacebookShare

Soja GMO nie do zastąpienia. Wiceminister rozkłada ręce

Moratorium na soję genetycznie modyfikowaną? Nie jesteśmy w stanie zastąpić w tej chwili białka roślinnego niczym innym – stwierdził otwarcie Ryszard Bartosik, wiceminister rolnictwa.

Podczas jednego z ostatnich posiedzeń sejmowej komisji rolnictwa debatowano o działaniach podejmowanych w celu przeciwdziałania skutkom zmian klimatycznych w rolnictwie oraz na temat wdrażania unijnej strategii na rzecz bioróżnorodności.

Posłanka Dorota Niedziela (Koalicja Obywatelska) przypomniała rządzącym, że w swoim programie wyborczym w 2015 r. obiecywali, że będziemy się jako kraj wycofywać z pestycydów oraz z soi genetycznie modyfikowanej.

– I co? Kolejny raz przedłużamy ten okres. Mówiliśmy, że to jest trudne. Przeznaczamy ogromne pieniądze na zastąpienie soi genetycznie modyfikowanej i nic z tego nie wynika, nadal jesteśmy w punkcie wyjścia. Przedłużyliście możliwość stosowania pestycydów. Jak to jest możliwe, żeby powiększać obszary ekologiczne, jeżeli tu się nic nie zmienia? – wyliczała.

Bartosik w odpowiedzi zapewniał, że pestycydy są ograniczane i z roku na rok stosuje się ich coraz mniej. Ale te działania trzeba dostosowywać też do możliwości produkcyjnych polskiego rolnictwa.

– Pytanie dotyczące moratorium na soję genetycznie modyfikowaną – nie jesteśmy w stanie zastąpić w tej chwili białka roślinnego niczym innym. Czekamy jeszcze na możliwość stosowania mączek mięsno-kostnych. Decyzja leży w gestii Komisji Europejskiej. Czekamy na tę możliwość, jak również na zwiększanie uprawy roślin białkowych, rodzimych roślin białkowych. Stosujemy dopłaty – mówił wiceminister rolnictwa.

Jak zaznaczał, cała hodowla jest obecnie w bardzo trudnej sytuacji ze względu na pandemię koronawirusa, ale także z uwagi na grypę ptaków i afrykański pomór świń.

– Niemniej jednak, aby utrzymać poziom hodowli, a przede wszystkim jej opłacalność, musimy stosować soję, tak, aby nasza produkcja zwierzęca była konkurencyjna. Tak też jest. Dzięki temu jesteśmy konkurencyjni na rynkach światowych – przekonywał Bartosik.
 

Zobacz nas w Google News

ognisko nd, rzekomy pomór drobiu, ND 2026, choroby drobiu, bioasekuracja drobiu, ogniska ND, drób
Drób

Ognisko ND. Choroba ponownie uderza w drób

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej