Copy LinkXFacebookShare

Sarenka wpadła pod kosiarkę rotacyjną. Jest apel do rolników!

Kosisz trawę czy zboże, uważaj na małe sarny i inne zwierzęta! – brzmi apel do rolników ze strony służb i przyrodników. Choć to niełatwe (a nierzadko pewnie niemożliwe) działania przy obecnych areałach farmerów, warto czasem przynajmniej spróbować przepłoszyć zwierzaki z przestrzeni, gdzie mają odbywać się prace rolne.

20 maja dyżurny Straży Miejskiej w Czechowicach-Dziedzicach (woj. śląskie) otrzymał telefoniczne zgłoszenie od mieszańca Ligoty, że podczas koszenia trawy kosiarką rotacyjną na łące zranił on młodą sarnę. Wśród wysokiej trawy niewielki czworonóg był niewidoczny.

Wysłany na miejsce patrol strażników potwierdził zgłoszenie. Do rannej sarenki zostali wezwani przedstawiciele ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt Mysikrólik, którzy zabrali ją na obserwację i leczenie.

„Apelujemy do rolników! Czas sianokosów i żniw to niebezpieczny okres dla zwierzyny polnej. Podczas koszenia łąk na terenach rolnych ginie wiele młodych saren i zajęcy. Dlatego warto sprawdzać, co chowa się w trawie, spróbować przepłoszyć zwierzęta i w ten sposób uratować im życie” – czytamy w serwisie czechowickiej SM. 

Co istotne, zbliżanie się kosiarki nie płoszy młodych sarenek, gdy leżą w trawie, wtedy „ratują się”, przytulając się do gruntu i pozostając w bezruchu. To niestety nierzadko kończy się w drastyczny sposób. 

„Jak wynika z badań przytaczanych przez Akademię Rolnictwa Ekologicznego, aż co czwarte koźlę ginie podczas sianokosów. Zagrożone są także ptaki zakładające gniazda w trawach lub zbożu. Kuropatwy i bażanty, nie chcąc zdradzić miejsca położenia gniazda, siedzą w nim do ostatniej chwili. W ten sposób swe życie i lęgi tracą gatunki chronione: derkacze, czajki, błotniaki łąkowe” – brzmi ostrzeżenie.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!