Copy LinkXFacebookShare

Rzecznik sanepidu: prowadzimy kontrole na bazarkach w całej Polsce

Jako inspekcja sanitarna oczywiście prowadzimy kontrole w całej Polsce na bazarkach. Jednak pamiętajmy, że są to kontrole dość trudne, ponieważ zazwyczaj są to punkty mobilne – powiedział w rozpowie z PAP.pl rzecznik GIS Szymon Cienki.

W sobotę w szpitalu w Nowej Dębie zmarł mężczyzna, który zjadł kupioną na targowisku galaretę garmażeryjną. Do szpitala trafiły też dwie inne osoby z objawami ostrego zatrucia pokarmowego.

Kontrole są dosyć trudne

Rzecznik głównego inspektora sanitarnego Szymon Cienki zapytany o kontrolowanie przez sanepid targowisk oraz jarmarków podkreślił, że kontrole prowadzone są w całej Polsce.

"Pamiętajmy, że są to kontrole dość trudne, ponieważ zazwyczaj są to punkty mobilne. Przemieszczają się pomiędzy różnymi miejscami, w każdym dniu praktycznie są gdzie indziej. Więc najczęściej są to kontrole interwencyjne" – zaznaczył.

Wyjaśnił, że jeśli już taka kontrola jest prowadzona, to wszystko sprawdzane jest dokładnie. "Przede wszystkim jeżeli chodzi o mięso, bo tutaj mamy ograniczony zakres z uwagi na to, że co do zasady mięsem zajmuje się Państwowa Inspekcja Weterynaryjna. My również w ramach swoich kompetencji sprawdzamy np. pochodzenie" – przekazał.

Przekazał też, że inspektorzy, jeżeli znajdą na bazarze osobę, która handluje mięsem, przede wszystkim zapytają o pochodzenie danego produktu. "Taka osoba wtedy powinna nam przedstawić fakturę z której wynika, że kupiła to mięso od osoby zajmującej się fachowo produkcją" – dodał.

Najważniejszy zdrowy rozsądek

Pytany o wskazówki przy dokonywaniu zakupów w takich miejscach ocenił, że najważniejszy w zakupach spożywczych jest "zdrowy rozsądek". "Jeżeli mamy jakiekolwiek podejrzenia, że dany produkt może być niewiadomego pochodzenia, może nam zaszkodzić, po prostu unikajmy takich sytuacji, żeby nie ryzykować bezsensownie swoim zdrowiem i życiem" – tłumaczył, dodając, że można również zapytać sprzedawców, skąd mają dany produkt.

Zaznaczył, że jeżeli ktoś chce handlować na bazarze, również okazjonalnie, musi dokonać zgłoszenia do sanepidu w przypadku produktów niezwierzęcych lub do weterynarii, jeżeli chodzi o mięso i wyroby pochodzenia zwierzęcego.

Mężczyzna zatruty galaretą

W sobotę, po godz. 19 policjanci otrzymali informację o śmierci mężczyzny w szpitalu w Nowej Dębie. 54-latek trafił tam w związku z zatruciem pokarmowym. Mimo wysiłków lekarzy, jego życia nie udało się uratować.

Z objawami zatrucia pokarmowego do szpitala trafiły też dwie kobiety, 67- i 72-latka. "Jedna z kobiet w stanie poważnym została przetransportowana do szpitala w Krakowie" – powiedziała PAP podinsp. Beata Jędrzejewska–Wrona, rzeczniczka komendy policji w Tarnobrzegu.

Policjanci ustalili, że do zatrucia doszło po spożyciu galarety garmażeryjnej, którą poszkodowane osoby kupiły w sobotę rano na targowisku w Nowej Dębie od obwoźnego sprzedawcy. "Zatrzymane osoby wskazały, że tego dnia sprzedały kilka sztuk (wyrobów garmażeryjnych – PAP)" – dodała policjantka.

Policjanci zatrzymali 55-letnią kobietę i 56-letniego mężczyznę w sobotę w nocy. "Przyznali się, że hodują trzodę i dla podreperowania budżetu domowego wyrabiają wędliny, które sprzedawali na terenie Nowej Dęby" – powiedziała rzeczniczka policji.

W domu zatrzymanego małżeństwa policjanci zabezpieczyli jeszcze około 20 kg wyrobów mięsnych, które zostaną przebadane w laboratorium. Kobieta i mężczyzna zostali przewiezieni do policyjnego aresztu, a potem usłyszeli zarzuty.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR