Ryby i kurze odchody na drogach
ryby_droga
Cały tonaż floty europejskiej wynosi ok. 1 mln 750 tys. ton. A polska flota to jest tylko 33 tys. ton w tej chwili. Fot_PAP/Marcin Bielecki
Strażacy sprzątali drogę krajową po tym, jak na jezdnię z ciężarówki wypadły przewożone ryby. Z kolei "ekspresówkę" musieli oczyścić z kurzych odchodów, które też prawdopodobnie transportowano pojazdem ciężarowym.
Na Komendę Powiatową Policji w Wejherowie (woj. pomorskie) trafiło zgłoszenie, że na DK nr 6 w rejonie skrzyżowania z ulicą Orzeszkową z tira wypadły ryby.
"Kierowca samochodu marki Scania, przewożący około 2 ton ryb, jechał w kierunku Lęborka. Policjanci ustalili, że ładunek nie był poprawnie zabezpieczony i w wyniku gwałtownego hamowania na jezdnię wypadły ryby. Droga przez pewien czas była nieprzejezdna" – relacjonuje wejherowska KPP.
Stróże prawa ukarali 28-letniego kierowcę ciężarówki mandatem, a strażacy z PSP oraz OSP w Wejherowie zajęli się sprzątnięciem szosy.
Pożarnicy z m.in. OSP w Lipnie (pow. leszczyński, woj. wielkopolskie) zostali zaś zadysponowani do oczyszczenia trasy ekspresowej S5.
Spory fragment jednego pasa arterii był zanieczyszczony kurzymi odchodami, które prawdopodobnie zgubił któryś z przejeżdżających pojazdów.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
