Copy LinkXFacebookShare

Rolnik na swoim polu znalazł zmasakrowane zwłoki psa. Jest śledztwo

Postępowanie mające na celu ustalenie okoliczności, w których doszło do porzucenia na polu w okolicach Głowna (woj. łódzkie) uszkodzonego ciała psa, prowadzi Prokuratura Rejonowa w Zgierzu.

Policjantów z Głowna poinformował o tym makabrycznym znalezisku 19 marca miejscowy rolnik.

– Komisariat został powiadomiony przez właściciela gospodarstwa rolnego w jednej z pobliskich miejscowości, że na jego polu znajduje się zdefragmentowane ciało psa. Zwierzę miało odciętą głowę i rozcięty tułów. W pobliżu znaleziono siekierę, nóż oraz pilnik – opisuje sytuację Krzysztof Kopania, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi (zwierzchniej wobec prowadzącej postępowanie prokuratury w Zgierzu).

Na miejscu zostały przeprowadzone oględziny wraz z zabezpieczeniem znalezionych przedmiotów. Zwłoki psa przewieziono do lecznicy weterynaryjnej celem przeprowadzenia sekcji.

– Na obecnym etapie nie sposób jednoznacznie przesądzić, czy pies został w drastyczny sposób pozbawiony życia. Istnieje prawdopodobieństwo, że już po śmierci doszło do uszkodzenia zwłok zwierzęcia, które wcześniej potrącone zostało przez pojazd. Ustalenia poczynione wśród okolicznych mieszkańców doprowadziły do stwierdzenia, że w pobliżu widziany był błąkający się bezpański pies, a niedawno jeden z mieszkańców w krzakach, w pobliżu drogi widział martwego psa, prawdopodobnie potrąconego wcześniej przez samochód – informuje Kopania.

Śledczy przypuszczają, że martwe zwierzę zostało przemieszczone, a jego zwłoki uszkodzone. Niemniej trwają czynności mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy. Kluczowe znaczenie będą miały tu wyniki sekcji zwłok.

Dochodzenie w sprawie psa prowadzili również ostatnio mundurowi z Zespołu Dzielnicowych w Osiecznej, podlegli Komendzie Miejskiej Policji w Lesznie (woj. wielkopolskie). Według ich ustaleń, 16 marca w godzinach porannych mieszkaniec gminy Osieczna porzucił swojego psa z dala od domu. Wywiózł samochodem zwierzaka zapakowanego w worek z tworzywa sztucznego kilka kilometrów od domu i na polu wypuścił go, pozostawiając na pastwę losu.

– Dzielnicowi ustalili, że tego czynu dopuścił się 51-letni mieszkaniec gminy Osieczna. Po dwóch dniach zatrzymali tego nieodpowiedzialnego właściciela psa. Zgodnie z prawem porzucenie zwierzęcia przez właściciela bądź przez inną osobę, pod której opieką zwierzę pozostaje, jest jedną z form znęcania się nad zwierzętami. Dlatego śledczy postawili mężczyźnie tego typu zarzut – wskazuje asp. sztab. Monika Żymełka, oficer prasowy KMP w Lesznie.

Jak dodaje, podejrzany wyjaśniał, że psa posiadał od szczeniaka, czyli od czterech lat. Postanowił się go pozbyć, bo w ostatnim czasie pies denerwował go i robił mu szkody w gospodarstwie. Za ten czyn grozi mężczyźnie do 3 lat więzienia.

Zobacz nas w Google News

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej

wapnowanie
Uprawa

Skrzyp polny po żniwach – jak zniszczyć uciążliwy chwast?

szkodniki w rzepaku
Uprawa

Insektycydy przeciwko pierwszym szkodnikom w rzepaku

ASF, afrykański pomór świń, dwa nowe ogniska ASF, ognisko ASF, ASF u świń, trzoda chlewna, świnie, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna, ASF 2026
Hodowla

Dwa nowe ogniska ASF u świń. Kolejne na Kujawach!