Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy ze strajkiem kobiet? Kołodziejczak tłumaczy

Poparłem protest kobiet? Nie sądzę. Nigdzie takiego poparcia nie udzieliłem i nawet nie odpowiadam na wszystkie zaczepki internetowe, które w moją stronę są kierowane – stwierdził Michał Kołodziejczak w Mediach Narodowych.

Lider AGROunii zaznaczył, że jest przeciwnikiem aborcji i nigdy nie będzie popierał związanych z nią demonstracji.

– Moje zdanie jest tutaj jasne, twarde, klarowne i nigdy się nie zmieni nawet pod wpływem dużych strajków. Natomiast stwierdziłem fakt, że skoro władza zaczyna wszystkich odrzucać, to ludzie odrzuceni zaczynają budować między sobą sojusze. Choć nie napisałem, że ja sojusz taki buduje czy budować zamierzam – podkreślił Kołodziejczak.


Przekonywał, że czuje się przedstawicielem rolników. I choć działania AGROunii to "niekończący się strajk", podejście władzy do protestujących gospodarzy jest takie, że nie chce ich widzieć, rozumieć, a co dopiero rozmawiać.

– Jest na Ziemi bardzo dużo ludzi i bardzo trudno jest ich osądzać, szczególnie mnie, kiedy nie znam motywów, wrażliwości czy wychowania innych osób. Nie możemy od wszystkich wymagać tyle, co od siebie. Nigdy nie chciałbym odpowiadać agresją na agresję, nienawiścią na nienawiść – odnosił się do protestu kobiet Kołodziejczak.

Zwracał ponadto uwagę, że państwo i może po trosze sami obywatele niektórych ludzi nie chciało dostrzegać przez długi czas.

– To, co jest na ulicach, to my jako katolicy musimy nazwać w jasny sposób, trochę naszym grzechem zaniedbania, bo widzę dużo osób, które są nieukształtowane w taki sposób, który nam katolikom jest bardzo łatwo rozumieć. Ale musimy zrozumieć, że ktoś nie miał tyle cierpliwości do swoich dzieci, co wcale nie znaczy, że ci ludzie są gorsi – przekazywał szef AgroUnii.


Według niego nie można dyskutować z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego (ws. prawa aborcyjnego), bo jego członkowie orzekali na podstawie prawa, a nie "własnego widzimisię".

– Władza, co potwierdzają księża, nie zrobiła nic, by ludzi ukształtować i przygotować. Zabijanie nienarodzonych dzieci jest grzechem ciężkim, my to rozumiemy jako katolicy, a ludzie nie będący katolikami muszą rozumieć, że to zadawanie cierpienia nienarodzonym istotom, które przed zabójstwem się bronią – stwierdził Kołodziejczak, zastrzegając że należy i tak do protestujących wyciągać rękę i rozmawiać.

Jak podkreślił, środowisko rolnicze jest podzielone przez polityków, ale to środowisko konserwatywne, często katolickie. Mniejsza liczba rolników na ostatniej manifestacji to zaś konsekwencja tego, iż udało się "połowicznie sukces osiągnąć" oraz pandemii i strachu ludzi z nią i z groźbami ze strony władzy związanym.

Zobacz nas w Google News

siew rzepaku, przygotowanie stanowiska pod siew rzepaku
Uprawa

Siew rzepaku ozimego krok po kroku

ASF, afrykański pomór świń, 6. i 7. ognisko ASF, ASF 2026, ogniska ASF, świnie, trzoda chlewna, bioasekuracja, hodowla świń, choroby świń
Hodowla

6. i 7. ognisko ASF w Polsce. Kolejne gospodarstwa z wirusem

jaja, salmonella, jaja skażone salmonellą, drób, drobiarstwo, bezpieczeństwo żywności, Belgia, Polska, zakażenia, fermy drobiu
Bez kategorii

Jaja skażone salmonellą w Belgii. Polska na liście ostrzegawczej

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej