Copy LinkXFacebookShare

Pszczoły polubiły życie w mieście

Kolejnych 11 uli stanęło w piątek na terenie Kielc w ramach akcji "Pszczoły w mieście". – Obecność pszczół w mieście sprzyja bioróżnorodności, ocaleniu przed zniknięciem licznych gatunków ptactwa, owadów i roślin – powiedział Krzysztof Antoszewski z Ligi Ochrony Przyrody.

Akcja prowadzona przez Ligę Ochrony Przyrody (LOP) ma na celu promowanie i rozwijanie w regionie miejskiego pszczelarstwa. LOP stawia ule w miastach i okolicach podmiejskich, opiekując się nimi przez cały rok.

– Chcemy zwrócić uwagę na to, że pszczoły giną na terenach rolniczych, z uwagi na pestycydy, które stosują rolnicy. Dlatego przenosimy pasieki do miast, aby uchronić naszą przyrodę, nasz świat od zagłady. Bo jeśli wyginie ostatni zapylacz to na ziemi nie będzie życia – ostrzegał Antoszewski, który jest zadowolony z tego, że akcja cieszy się coraz większym zainteresowaniem.

– Obecność pszczół w mieście sprzyja bioróżnorodności, ocaleniu przed zniknięciem licznych gatunków ptactwa, owadów i roślin, poprawia też stan miejskiej zieleni. Dzięki pszczołom miasto zacznie oddychać pełną piersią. W tych owadach jest niesamowita moc – zapewnił mistrz pszczelarstwa.

W piątek na terenie kieleckiej firmy Formaster Group otwarto pasiekę "Dafi" składającą się z 10 uli.

– To kolejna inicjatywa ekologiczna, która wpisuje się w filozofię naszej firmy. Ma to przede wszystkim walor edukacyjny, bo będziemy organizować dni otwarte dla młodzieży, aby ją uświadamiać jak bardzo szybko postępuje degradacja środowiska. I to jest tak naprawdę ostatni dzwonek, aby o to środowisko zacząć dbać na poważnie – podkreślił członek zarządu Formaster Group Maciej Bursztein.

Do akcji przyłączył się także prezydent Kielc. Jeden ul stanął w czwartek na dachu Kieleckiego Centrum Kultury. Dzień wcześniej cztery ule rozstawiono na dachu jednego z kieleckich hoteli w centrum miasta.

Pasieki w centrum miasta to już nieodłączny element krajobrazu największych europejskich metropolii. W Berlinie jest ich już ponad 4 tys., a w Londynie aż 5 tys. – Kopiujmy dobre wzorce, uczmy się od mądrzejszych. Musimy zrobić wszystko, aby to nie była jednorazowa akcja – zachęcał Antoszewski.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Rolnicy: kto może, niech sprzedaje stada i ratuje, co się da

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny, WNI, ARiMR, Inspekcja Weterynaryjna, hodowcy, bydło, trzoda chlewna, drób
Hodowla

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny. Będzie prostsza procedura

ubój pastwiskowy, bydło, dobrostan zwierząt, Stefan Krajewski, MRiRW, hodowla bydła, ubój zwierząt, weterynaria
Hodowla

Ubój pastwiskowy. Nowe przepisy wchodzą w życie już 6 lipca

Aktualności

MRiRW: rolnicy mogą już składać wnioski w aplikacji suszowej