Przejazdy kolejowe znikają, rolnicy tracą dojazdy. Co na to PKP?

Fot. DK
Wiele przejazdów kolejowych, stanowiących m.in. dojazdy do pól rolników, usytuowano w ciągu dróg niepublicznych. A na takich mogą funkcjonować przejazdy kolejowo-drogowe wyłącznie kategorii F – brzmi stanowisko PKP. Co to oznacza dla rolników?
Jakiś czas temu Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR) zwróciła się do ministra infrastruktury. Chodziło o narastający problem likwidacji przejazdów kolejowych na terenach wiejskich.
Rolnicy zmuszeni do wielokilometrowych objazdów
Bo do KRIR docierają liczne sygnały od rolników oraz innych mieszkańców wsi dotyczące negatywnych konsekwencji tych działań. Przejazdy dotychczas stanowiły istotny element lokalnego układu komunikacyjnego. Przede wszystkim umożliwiały dostęp do gruntów rolnych, lasów oraz zabudowań gospodarczych. W rezultacie ich znikania, by dotrzeć do terenów po drugiej stronie torów, trzeba pokonywać wielokilometrowe objazdy. Zaś czasem nie ma w ogóle jak dotrzeć tam ciężkim sprzętem rolniczym.
„Jedyną wskazywaną przez zarządcę infrastruktury kolejowej możliwością jest występowanie przez zainteresowane osoby z wnioskami o budowę i dzierżawę przejazdów kolejowych kategorii F. Rozwiązanie to wiąże się jednak z koniecznością ponoszenia wysokich kosztów dzierżawy. A także ponoszeniem odpowiedzialności za utrzymanie stanu technicznego przejazdu oraz wykonywaniem bieżących prac utrzymaniowych” – wskazywały izby.
Na drogach niepublicznych – przejazdy kategorii F
W odpowiedzi udzielonej przez spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe (PKP PLK) zapewnia ona, że każdą modernizację lub rewitalizację infrastruktury kolejowej rozpoczyna od planów i konsultacji ze społeczeństwem oraz jednostkami samorządu terytorialnego. Jednak zaznacza, iż wiele przejazdów kolejowych (zazwyczaj kategorii D), stanowiących dojazdy do pól (i wykorzystywanych przez rolników), usytuowano w ciągu dróg nieposiadających statusu drogi publicznej. Tymczasem w ciągu dróg niepublicznych mogą funkcjonować przejazdy kolejowo-drogowe wyłącznie kategorii F.
Po wejściu w życie odpowiedniego rozporządzenia, tj. od listopada 2015 r., spółka prowadziła działania w tym zakresie. Mowa tu o dostosowaniu istniejących przejazdów kolejowo-drogowych do warunków zawartych w tym rozporządzeniu. W ramach prowadzonych konsultacji m.in. informowano o możliwości zawarcia umowy na najem przejazdu kolejowo-drogowego kategorii F. A w przypadku braku osób chętnych do zawarcia takiej umowy – o konieczności likwidacji przejazdu.
Przejazdy kolejowe – rolnicy i umowy na najem
Jak podkreślają koleje, koszty najmu przejazdu kolejowo-drogowego kategorii F określane są na podstawie obowiązujących w nich wytycznych. Zaś największy wpływ na wzrost kosztów najmu ma utrzymanie półsamoczynnych lub samoczynnych systemów przejazdowych. Przy tym w przypadku przejazdów wyposażonych w rogatki stale zamknięte (zamykane na kłódki), takich kosztów nie ma.
Co więcej – jak zaznacza PKP PLK – umowy na najem przejazdów kolejowych może zwierać więcej niż jeden użytkownik (czyli np. kilku rolników). W tej sytuacji koszty dzieli się proporcjonalnie.
„Ponadto spółka umożliwia wnoszenie opłat w comiesięcznych ratach, gdzie średni koszt takich rat niekiedy wynosi około 20-50 zł (w zależności od liczby użytkowników)” – czytamy w obszernej odpowiedzi kolejarzy.
Wygląda więc na to, że PKP nie wycofa się ze swoich działań dotyczących likwidacji części przejazdów na obszarach wiejskich. Natomiast rolnikom nie pozostaje nic innego, jak dalekie objazdy bądź najem przejazdów. Ale to drugie rozwiązania oznacza koszty oraz odpowiedzialność za infrastrukturę i bezpieczeństwo. Czyli de facto zobowiązania, które powinny – jak się wydaje – spoczywać na barkach państwa.
Przeczytaj również: Ochrona przyrody kosztem rolników? LIR z jasnym przekazem.


