Copy LinkXFacebookShare

Poszkodowany przyniósł policjantom w wiadrze wytrute pszczoły. Inspekcja pobrała próbki z rzepaku

Policja prowadzi czynności wyjaśniające w sprawie zatrucia znacznej ilości pszczół – powiedział w poniedziałek PAP prokurator Marcin Urbaniak z Prokuratury Rejonowej w Pleszewie.

Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu w Kowalewie koło Pleszewa (Wielkopolskie). Trzech pszczelarzy zawiadomiło lokalną policję o zatruciu pszczół.

"Jeden z poszkodowanych stracił pszczoły we wszystkich swoich 24 ulach. Dwaj pozostali, którzy mają łącznie 16 uli poinformowali, że w ich przypadku zginęły pszczoły, które były poza ulem" – powiedział prokurator.

Najbardziej poszkodowany pszczelarz pozbierał owady do wiadra i jako dowód zaniósł na policję.

"Przyniósł do nas wiadro o pojemności dziesięciu litrów, którego połowa była wypełniona martwymi pszczołami" – powiedziała PAP oficer prasowa pleszewskiej policji asp. sztab. Monika Kołaska.

Pokrzywdzeni i świadkowie zostali już przesłuchani. "Policja wspólnie z przedstawicielem wojewódzkiej inspekcji ochrony roślin i nasiennictwa prowadzą dzisiaj działania na miejscu. Pobierane są próbki z rzepaku, który był opryskiwany pod koniec ubiegłego tygodnia. Celem badania jest stwierdzenie, jaki oprysk został zastosowany" – wyjaśnił prokurator.

Z kolei martwe pszczoły – jak dodał Marcin Urbaniak – zostaną wysłane do Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach w celu ustalenia przyczyny ich śmierci.

Za spowodowanie znacznych zniszczeń w przyrodzie grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Zobacz nas w Google News

bydło rzeźne, skup
Hodowla

Ceny byków spadają. Żywiec nawet 17% tańszy niż przed rokiem

nierówne wschody rzepaku
Uprawa

Nierówne wschody rzepaku ozimego – jak zatrzymać różnice?

Bydło lekko tanieje
Hodowla

Bydło lekko tanieje. Rynek nadal poniżej poziomu sprzed roku