Postulaty renegocjacji pakietu klimatycznego są nierealne

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: PAP, (zac) | redakcja@agropolska.pl
08-08-2015,17:50 Aktualizacja: 08-08-2015,18:56
A A A

Zgłaszany w debacie publicznej postulat opozycji, by renegocjować unijny pakiet klimatyczny wydaje się nierealny - ocenia minister środowiska Maciej Grabowski. W jego ocenie konkluzje Rady Europejskiej, podjęte w październiku 2014 r. są korzystne dla Polski.

UE chce eliminować węgiel ze swojego miksu energetycznego i zobowiązuje się do redukcji gazów cieplarnianych o co najmniej 40 proc. do 2030 roku.

Polska energetyka wymaga inwestycji. Pakiet klimatyczny stawia wymagania

Przed sektorem energetyki w Polsce stoi wiele wyzwań - przede wszystkim dostosowanie się do wymagań pakietu klimatycznego i budowa nowych mocy wytwórczych. - Polska elektroenergetyka stoi przed wielkimi wyzwaniami związanymi z konsekwencjami...
Ponadto podczas majowego szczytu G7 w niemieckim Elmau przywódcy najpotężniejszych państw świata złożyli deklarację na temat całkowitej redukcji emisji CO2 do końca tego wieku.

M.in. ze strony PiS w debacie publicznej, lub jako element kampanii wyborczej padał postulat renegocjowania pakietu klimatycznego tak, by chronić polskie kopalnie i energetykę opartą na węglu.

Grabowski powiedział w piątek dziennikarzom, że taki postulat wydaje mu się nierealny. "Są to konkluzje Rady Europejskiej z października 2014 r., w moim przekonaniu korzystne dla Polski" - ocenił.

"Z funduszu modernizacyjnego, który będzie wielomiliardowy, Polska uzyska 48 proc. nie tylko na modernizację sektora elektroenergetycznego, ale również na efektywność energetyczną - czyli np. na modernizację sieci" - przypomniał ustalenia. "To od nas będzie zależało, na co wydamy te środki" - zaznaczył.

Jako kraj dostaliśmy też prawo do korzystania z pakietu uprawnień do emisji gazów cieplarnianych, który inaczej skończyłby się w roku 2020.

Zaznaczył, że do negocjacji - ale po globalnych ustaleniach w Paryżu na konferencji ONZ w sprawie zmian klimatycznych - COP21 w grudniu 2015 r. - będą kwestie dotyczące emisji z rolnictwa i transportu niewchodzące do sfery handlu emisjami. "Tutaj jest pole dyskusji, negocjacji, ale dopiero po ustaleniach z Paryża" - stwierdził.

Jak (prze)żyć z pakietem klimatycznym?

Sytuacja geopolityczna i jej wpływ na bezpieczeństwo energetyczne, a także konsekwencje gospodarcze polityki klimatycznej Unii Europejskiej zdominowały obrady IX Forum Energetycznego w Karpaczu. W czasie gdy uczestnicy rozmawiali o przyszłości...
"Pakiet, który dotyczy podstawowego sektora, objętego systemem handlu emisjami - ETS, to wydaje mi się, że uzyskaliśmy naprawdę niezwykle korzystne rozwiązania, więc nie widzę tu ani potrzeby, ani możliwości wracania do dyskusji sprzed roku" - mówił minister.

Przypomniał, że część inwestycji i tak byłaby zrealizowana, ale bez wsparcia. "To, że musimy inwestować w nasze moce wytwórcze energii nie ulega wątpliwości - bloki mają po 40 lat. Obecne mają sprawność 32-33 proc., a nowe będą miały np. 46 proc." - tłumaczył.

"Już z tego widać, że daje nam to wielką przestrzeń do redukcji emisji, bo mniej węgla będzie potrzebne do produkcji takiej samej mocy" - podkreślił.

Minister nie widzi zagrożenia, żeby z powodu pakietu klimatycznego nasze przedsiębiorstwa miały mieć problemy, albo by z tego powodu miały wzrosnąć ceny energii.

"Mamy krajowy program inwestycyjny, jest realizowany, uzyskujemy darmowe uprawnienia, nie widzę tu problemów związanych z pakietem klimatycznym" - zaznaczył.

"Uważam, że sam pakiet z października 2014 r. nie spowoduje wzrostu cen, a takie ryzyko było" - dodał.

W październiku 2014 r. Unia zdecydowała, że do 2030 r. ograniczy emisje CO2 o co najmniej 40 proc. względem roku 1990. Mniej zamożne kraje UE, w tym Polska, będą mniej obciążone kosztami ambitnej polityki klimatycznej.

Energetyka węglowa to przeszłość. Sektor musi być mniej emisyjny

- Nie wycofujemy się z węgla, ale też nie będziemy rozbudowywać mocy w energetyce opartej na węglu - mówi wiceminister gospodarki Jerzy Pietrewicz. Najważniejsza jest modernizacja energetyki węglowej w kierunku mniej emisyjnej. Pietrewicz...
Polsce udało się m.in. wynegocjować utrzymanie systemu darmowych pozwoleń na emisję CO2 dla sektora elektroenergetycznego na poziomie 40 proc. do 2030 r.

W połowie lipca Komisja Europejska przedstawiła projekt dyrektywy dotyczącej reformy unijnego systemu pozwoleń na emisję CO2 (Europejskiego Systemu Handlu Emisjami - EU ETS).

Nowe regulacje mają zacząć obowiązywać między 2020 a 2030 r. Nowa dyrektywa ma przyczynić się do osiągnięcia przez Wspólnotę 40-proc. celu redukcji emisji CO2 w 2030 roku.

Nowe przepisy skonstruowane są w taki sposób, by firmom w UE bardziej opłacało się inwestować w efektywność energetyczną i technologie zmniejszające emisję, niż płacić za certyfikaty uprawniające do wypuszczania do atmosfery gazów cieplarnianych.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Advertisement
Advertisement
Advertisement