Copy LinkXFacebookShare

Płonął jak pochodnia – strażacy gasili pożar ciągnika

pożar ciągnika, pożar na polu
Strażacy gasili płonący jak pochodnia ciągnik rolniczy. Fot. asp. sztab. Sławomir Gorczyca/KP PSP Kazimierza Wielka

Przy użyciu piany gasili strażacy rozwinięty pożar ciągnika rolniczego. Pojazd stanął w płomieniach na polu uprawnym w Świętokrzyskiem. W innych regionach ratownicy zmagali się z płonącymi oborą oraz silosem zbożowym.

Do pierwszego z wymienionych zdarzeń doszło w nocy z minionego wtorku na środę (3/4 listopada 2026 r.). Przy tym zgłoszenie na Stanowisko Kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kazimierzy Wielkiej (woj. świętokrzyskie) wpłynęło ok. godz. 4 nad ranem.

Pożar ciągnika na polu

Wynikało z niego, że na polu uprawnym w obrębie miejscowości Lekszyce, na terenie gminy Kazimierza Wielka, zapalił się ciągnik rolniczy. W rezultacie do akcji zadysponowano dwa zastępy z PSP (Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Kazimierzy Wielkiej), zastęp z Ochotniczej Straży Pożarnej w Łękawie oraz patrol policji. 

Po przybyciu na miejsce strażacy zastali traktor objęty rozwiniętym pożarem. W związku z tym, bezzwłocznie przystąpili do działań gaśniczych. A polegały one przede wszystkim na podaniu piany gaśniczej na palący się pojazd. Sprawne działania zakończyły się opanowaniem zagrożenia. Gdy pożar ciągnika udało się całkowicie zażegnać, akcja gaśnicza została zakończona.

„W zdarzeniu nikt nie został poszkodowany” – brzmi relacja kazimierskiej KP PSP.

Płonęła obora z opałem

Także wczesnym rankiem, bo przed godz. 5, w miniony czwartek (5 listopada) strażacy z Lidzbarka Warmińskiego (woj. warmińsko-mazurskie) otrzymali zgłoszenie o pożarze obory. W konsekwencji do miejscowości Krekole udały się zastępy z lidzbarskiej JRG oraz jednostki OSP z Kiwit i Rogóża.

Tam okazało się, iż ogień objął częściowo murowany budynek z drewnianą konstrukcją dachu, wewnątrz którego znajdował się opał. Przy tym był on na szczęście oddalony od pozostałych zabudowań, wobec czego płomienie nie stwarzały dla nich zagrożenia.

Strażacy podawali wodę w natarciu na źródło ognia, a następnie prowadzili prace rozbiórkowe, umożliwiające dotarcie do ukrytych zarzewi.

„Akcja gaśnicza trwała niemal 3 godziny. Okoliczności powstania pożaru wyjaśnia policja” – informuje w komunikacie lidzbarska KP PSP.

Pożar silosu ze słonecznikiem

Z kolei 30 października wieczorem do strażaków z Nysy (woj. opolskie) wpłynęło zgłoszenie o pożarze silosu zbożowego w miejscowości Białowieża. Natychmiast udało się tam sześć zastępów PSP i OSP, jak również policjanci. Na miejscu rzeczywiście zastali płonący silos, wypełniony ziarnami słonecznika. Co więcej, w bezpośrednim sąsiedztwie znajdowały się budynki gospodarcze oraz magazyn ze zbożem. 

Strażacy niezwłocznie przystąpili do akcji gaśniczej, podając wodę na palący się obiekt. Ale jednocześnie prowadzili działania w obronie zbiornika z olejem opałowym połączonego z piecem.

„Spaleniu uległ cały silos zbożowy wypełniony ziarnem słonecznika. Prawdopodobną przyczyną pożaru mogła być awaria podczas procesu suszenia ziaren” – przekazała KP PSP w Nysie.

Źródło: KP PSP Kazimierza Wielka, KP PSP Lidzbark Warmiński, KP PSP Nysa

Przeczytaj również: Wypadek w Wiśle. Kierowca ciągnika rolniczego zmarł na miejscu.

Zobacz nas w Google News