Platforma Żywnościowa ma ochronić rolników przed złodziejami i oszustami
ardanowski_platforma
Poseł PiS Jan Krzysztof Ardanowski wyraził wątpliwość, czy warto pracować nad ustawą. Fot. Krzysztof Zacharuk
– Startujący od 1 marca pilotaż Platformy Żywnościowej to porządkowanie, budowanie uczciwego rynku rolnego – da pewność, że za towar zostanie wypłacona uzgodniona cena – przekonuje minister Jan Krzysztof Ardanowski.
Zdaniem szefa resortu rolnictwa giełda żywnościowa określi poziom cen produktów rolnych, który będzie ważnym wskaźnikiem dla obrotu tymi towarami w Polsce.
– Poziom cen transakcyjnych będzie również wskazaniem dla wszystkich obracających zbożem nie tylko na giełdzie (…) to jest również określenie, jakie są akceptowane ceny w danym sezonie roku, danego dnia, po to również, by chronić rolników przed złodziejami, oszustami czy pośrednikami, którzy korzystają na niewiedzy rolników – powiedział.
Przypomniał, że pierwszym produktem, którym będzie można obracać na giełdzie będzie pszenica, a w przyszłości mają się na niej pojawić inne produkty rolne, m.in. kukurydza, rzepak, koncentrat jabłkowy, cukier czy mleko w proszku.
Polityk wyjaśnił, że na początek na giełdowym rynku rolnym będą zawierane kontrakty typu spot – rozliczane po aktualnych cenach z natychmiastową dostawą – w kolejnych latach mają się pojawić transakcje terminowe.
Dodał, że dzięki PŻ duże gospodarstwa rolne będą miały miejsce dla bezpiecznego obrotu płodami rolnymi. – To jest bardzo ważne dla całego rolnictwa, w szczególności dla tych większych rolników – ocenił.
– Chcemy zachęcić ludzi do organizowania się, do wzmacniania swojej pozycji na rynku – zaznaczył. Dodał, że obecni na rynku prywatni przetwórcy i pośrednicy "mogą również jako operatorzy rynkowi korzystać z tego, co będzie oferowała Platforma".
Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych powiedział, że start pilotażu PŻ pokazuje, że GPW wchodzi w kolejny obszar działania na rynku. Dodał, że to pożądany projekt nie tylko dla rolników, którzy będą z niego korzystali, ale także "dla przyszłości giełdy towarowej w ramach GPW".
Marek Dietl, prezes GPW podkreślił, że projekt PŻ przebiega co do dnia tak, jak został zaplanowany. – Uruchomienie, które nastąpi w marcu, jest wcześniej niż się spodziewaliśmy – pierwotnie planowaliśmy kwiecień – powiedział.
Dodał, że startujący od początku marca projekt to dla GPW możliwość uzyskania dodatkowego przychodu, ale także wejścia w nowe kompetencje, których wcześniej GPW nie miała. Podczas pilotażowego okresu – do sierpnia – nie będą pobierane żądne opłaty za korzystanie z PŻ.
– To jest dla nas projekt długofalowy, który ma za zadanie wesprzeć rozwój jednej z najprężniej rozwijających się branż polskiej gospodarki jaką jest produkcja rolno-spożywcza, ale taż ma wesprzeć nas wszystkich jako konsumentów. Te działania, które podejmujemy, mają się przyczynić z jednej strony do poprawy rentowności produkcji rolnej, z drugiej strony do tego, żeby ceny płacone przez konsumentów były niższe – podkreślił prezes GPW.
Przypomniał, że nowej giełdzie towarowej będzie towarzyszył system autoryzowanych magazynów, do których od rolników trafi zboże.
Na nowym rynku przewidziano dwa rodzaje transakcji: cykliczne, organizowane w środy sesje, do których potrzebne będzie 50 ton zboża, oraz aukcje specjalne, organizowane na życzenie uczestników rynku, do których potrzebne będzie 250 ton towaru.
Projekt PŻ powstał z inicjatywy resortu rolnictwa w ramach Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. Koordynatorem jest Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, a finansuje go Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
