Copy LinkXFacebookShare

Pijany woźnica na Gubałówce. Traktorzystę uspokoiły dopiero kajdanki

Alkohol wciąż jest przyczyną wielu kłopotów prowadzących pojazdy rolnicze. Ostatnio wpadł woźnica na popularnym deptaku na zakopiańskiej Gubałówce. A traktorzysta stracił nadmierną werwę dopiero po założeniu kajdanek.

Pierwszą z interwencji podjęli funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem (woj. małopolskie). – Dotyczyła nietrzeźwego woźnicy, który wśród wielu turystów kierował zaprzęgiem konnym. 43-latek z Zębu miał w organizmie 2,3 promila alkoholu. Został ukarany 500-złotowym mandatem, a zaprzęg i konie trafiły pod opiekę trzeźwej osoby. Na szczęście nikt nie został poszkodowany – opisuje asp. szt. Roman Wieczorek, rzecznik prasowy zakopiańskiej KPP.

Wrocławscy (woj. dolnośląskie) stróże prawa, patrolując drogi podmiejskie, zauważyli z kolei podejrzanie zachowującego się kierowcę ciągnika rolniczego. Pojazd jechał właściwie zygzakiem, więc mundurowi postanowili zatrzymać go do kontroli.

– Mężczyzna kierujący ciągnikiem reagował bardzo nienaturalnie na sygnały wydawane przez funkcjonariuszy. Wymachiwał rękami, obracał się w kierunku radiowozu i jechał dalej. Zatrzymał się dopiero na swojej posesji. Kiedy wywiadowcy podeszli do niego, od razu wyczuli silny zapach alkoholu. 47-latek nie reagował na polecenia wydawane przez policjantów i dopiero użycie środków przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek, uspokoiło kierującego maszyną rolniczą – relacjonuje sierż. szt. Krzysztof Marcjan z wrocławskiej KMP.

Wyświetlacz policyjnego urządzenia pomiaru trzeźwości pokazał wynik odpowiadający ponad 1,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Dlatego został zatrzymany zarówno sam 47-latek, jak i jego prawo jazdy. Dalsze losy mieszkańca gminy Długołęka zależą od rozstrzygnięcia sądu.

Z kolei w gminie Dzierzgowo (pow. mławski, woj. mazowieckie) przypadkowy świadek zauważył kierującego ciągnikiem rolniczym marki Ursus z przyczepą, który jechał całą szerokością jezdni, a w pewnym momencie stracił panowanie nad zestawem i zjechał do rowu. Ów świadek powiadomił policję.

– Podczas interwencji okazało się, że kierujący ciągnikiem 49-letni mieszkaniec powiatu mławskiego miał w organizmie ponad 2,3 promila alkoholu, a ponadto nie posiadał uprawnień do kierowania. Jak oświadczył w rozmowie z funkcjonariuszami, przed wyjazdem na pole pił piwo i wódkę. Postępowanie prowadzi posterunek w Wieczfni Kościelnej – podaje asp. szt. Anna Pawłowska z KPP w Mławie.
 

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę