Copy LinkXFacebookShare

Pijany traktorzysta sam stawił się na policji

Mieszkaniec gminy Lutocin (pow. żuromiński, woj. mazowieckie) przyszedł na posterunek policji pod wpływem alkoholu. Gdy dzielnicowy zauważył, że odjeżdża później ciągnikiem rolniczym, ruszył w pogoń.

"Bohater" historii stawił się na Posterunek Policji w Bieżuniu, gdzie chciał zgłosić nieporozumienie, do którego doszło między nim, a innym mieszkańcem gminy Lutocin.


Funkcjonariusz wysłuchał mężczyznę, ale jednocześnie poczuł od niego silną woń alkoholu. W związku z tym poinformował go o możliwości złożenia oficjalnego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa po wytrzeźwieniu.

– Mężczyzna opuścił posterunek. Chwilę później dzielnicowy zobaczył, że osoba, z którą rozmawiał kilka minut wcześniej wsiada do ciągnika i odjeżdża. Bez chwili wahania pobiegł za traktorem. Po przebiegnięciu około 400 metrów zatrzymał kierującego i doprowadził ponownie na posterunek – relacjonuje mł. asp. Tomasz Łopiński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Żurominie.

Badanie alkomatem wykazało blisko promil alkoholu w organizmie kierowcy. 58-letni mieszkaniec gminy Lutocin nie posiadał ponadto prawa jazdy, gdyż stracił je 10 lat temu, również za jazdę pod wpływem alkoholu.

O dalszym losie traktorzysty zdecyduje sąd.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!