Copy LinkXFacebookShare

Paliwo będzie drożeć. Za litr zapłacimy ponad 5 zł

W 2017 roku możemy spodziewać się wzrostu średniorocznych cen paliw o około 8-12 proc. To może oznaczać, że krótkookresowo, jeszcze przed wakacjami średnie stawki na stacjach w Polsce mogą przekroczyć 5 zł za litr benzyny Pb95 i oleju napędowego – przewiduje Urszula Cieślak z BM Reflex. 
 
Ekspert przyznała, że od początku 2017 roku na stacjach możemy obserwować dalsze podwyżki cen benzyn i oleju napędowego, choć może w skali nieco mniejszej niż w grudniu. – Będzie to kontynuacja wzrostowej tendencji cen pali, wynikającej przede wszystkim ze wzrostu cen ropy naftowej na światowych rynkach, ale także osłabienia złotego wobec dolara – podkreśla.

Według prognozy BM Reflex średnioroczny poziom cen paliw w 2017 roku może wynieść: dla Pb95 – 4.75 zł za litr, ON – 4.65 zł/l, a LPG – 2,20 zł/l.
 
Zdaniem Cieślak, u podstaw wzrostów cen paliw notowanych od listopada 2016 r., a których kontynuacji należy się spodziewać w pierwszej połowie 2017 roku, leży przede wszystkim decyzja producentów ropy naftowej o ograniczeniu wydobycia, która ma być realizowana od początku tego roku.
 
Przypomniała, że 30 listopada w Wiedniu zapadła jedna z historycznych dla całego rynku ropy naftowej decyzji. OPEC po raz pierwszy od 8 lat zdecydował się na redukcje wydobycia o 1,2 mln baryłek ropy dziennie. Dodatkowo na początku grudnia o blisko 0,6 mln bbl/d zmniejszyć produkcję zobowiązały się również kraje spoza OPEC, głównie Rosja.

Pierwsza ocena wdrożonych decyzji – jak mówi Cieślak – będzie znana po 20 stycznia, kiedy ma się spotkać specjalnie utworzony komitet, który będzie oceniał efekty porozumienia. – Jeśli okaże się, że producenci ropy naftowej przestrzegają porozumienia w 100 proc., to niestety czeka nas dalszy wzrost cen ropy, być może w okolicach 60 lub powyżej 60 dolarów za baryłkę – podkreśla analityk.
 
Drugim, istotnym elementem mającym wpływ na wzrost cen paliw w Polsce jest sytuacja na rynku walutowym i słabnąca złotówka w stosunku do dolara. – Od drugiej dekady listopada, notujemy słabszą złotówkę w stosunku do dolara. I jeśli ta sytuacja będzie utrzymywała się w kolejnych miesiącach, to będzie też element, który nie będzie kompensował nam rosnących cen ropy naftowej. W związku z tym spodziewamy się, że do wakacji ceny paliw w kraju mogą osiągnąć poziom 5 zł lub nawet powyżej 5 zł za litr – podkreśla analityk.
 
W jej ocenie, druga połowa roku może być spokojniejsza, bo porozumienie o ograniczeniu wydobycia ropy naftowej na razie jest podjęte na sześć miesięcy.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!