Opozycja chce ustawy odorowej i zmian w systemie produkcji żywności

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Aleksandra Rebelińska PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
18-05-2021,15:05 Aktualizacja: 18-05-2021,15:05
A A A

Posłowie KO, Lewicy i Polski 2050 postulują transformację systemu produkcji żywności w zrównoważone rolnictwo, które będzie respektować prawa ludzi i zwierząt. Apelowali też o uchwalenie ustawy odorowej, określającej m.in., w jakiej odległości od domostw będą mogły znajdować się fermy.

Wywodząca się z Zielonych posłanka KO Małgorzata Tracz zwracała uwagę, że epidemia ptasiej grypy ma początek w złym planowaniu przestrzennym, która pozwoliła na tworzenie bomb ekologicznych i epidemiologicznych poprzez silną koncentrację ferm przemysłowych.

HPAI, grypa ptaków, ognisko HPAI, Inspekcja Weterynaryjna, hodowcy drobiu, bioasekuracja, indyki rzeźne, kury, kaczki

Mniej ognisk HPAI, ale mnóstwo zabitych zwierząt

Główny lekarz weterynarii poinformował dzisiaj (18 maja) o stwierdzeniu kolejnych 10 ognisk wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) u drobiu nr 313 - 322 w 2021 roku. Najnowsze ogniska zostały potwierdzone na podstawie wyników...

Wskazywała, że tylko w tym roku, do 13 maja stwierdzono 312 ognisk wysoce zjadliwej ptasiej grypy i padło 10 mln ptaków. Jak mówiła, szczególny problem jest w dwóch powiatach województwa mazowieckiego: mławskim i żuromińskim.

- W tych powiatach znajduje się 605 ferm przemysłowych, gdzie żyje od 75 do 80 mln ptaków. W momencie epidemii ptasiej grypy ptaki albo zakaża się, albo z powodów sanitarnych będą wybite. Ciężko wyobrazić sobie ubój tak wielkiej liczby ptaków, szczególnie w miejscach do tego nieprzystosowanych, gdy już teraz brakuje gazu do przeprowadzenia uboju, a także ludzi, którzy wynosiliby martwe zwierzęta z zakażonych ferm - dodała Tracz.

- Co natomiast postanowiły zrobić władze? Iść zgodnie z polityką "co z oczu, to z serca" i zakopać problem poprzez tworzenie ogromnych grzebowisk na miliony ptaków. Powstają w przypadkowych lokalizacjach, przy sprzeciwie mieszkańców i władz samorządowych, a także bez odpowiedniej zgody dotyczącej kwestii środowiskowych - wskazywała.

paszportyzacja polskiej żywności, kowr, wieprzowina, wołowina, ziemniaki

Żywność ma być "śledzona" w całym łańcuchu dostaw

Zawarto porozumienie w sprawie prowadzenia działań informacyjno-promocyjnych oraz realizacji pilotażowego projektu "Paszportyzacja polskiej żywności" między organizacjami branżowymi a ministerstwem rolnictwa i KOWR. Jak poinformował...

W ocenie posłanki KO tworzenie wielkich grzebowisk problemu nie rozwiąże. Rozwiązaniem - jak mówiła - będzie natomiast zaprzestanie koncentracji ferm przemysłowych.

- Fermy to również smród dla okolicznych mieszkańców - zwracała z kolei uwagę Hanna Gill-Piątek z Polski 2050. Wskazywała, że w Polsce wciąż nie ma ustawy odorowej.

- Projekt ustawy odorowej od dwóch kadencji leży w szufladzie ministerialnej. To jest straszne, że w Polsce nie dba się ani o zwierzęta, ani o mieszkańców, lekceważy się przepisy, a później mamy właśnie takie tragedie, z którymi nie wiadomo, co zrobić, co do których wojewoda zrzuca wszystko na samorządy i za które nikt nie chce w Polsce ponieść odpowiedzialności - oświadczyła posłanka.

Poseł KO Franciszek Sterczewski apelował do rządu o plan działania w sprawie epidemii ptasiej grypy, a także o ustawę odorową. - Rząd nie może chować głowy w piasek - dodał.

Jego zdaniem konieczne jest przeprowadzenie prawdziwej transformacji przemysłu produkcji mięsa w zrównoważone rolnictwo, które będzie respektować i prawa zwierząt, i prawa ludzi.

Zdaniem posła Lewicy Adriana Zandberga czas skończyć z absurdalnym systemem produkcji żywności w Polsce.

- Musimy skończyć z sytuacją, w której dopuszczamy do tego, że nadmierna koncentracja przemysłowych ferm kończy się tragedią - zwierzaków i ludzi, którzy tam pracują i żyją. To jest niezrównoważony sposób organizowania produkcji rolnej, który musimy zmienić. To pole do popisu dla ponadpartyjnej koalicji w polskim parlamencie - dodał.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj