Ograniczenia w dostawie prądu uderzają w największe zakłady
pulawy
Spółka Grupa Azoty Zakłady Azotowe Puławy SA to europejski lider m.in. w produkcji melaminy. Fot. Krzysztof Zacharuk
Tropikalne upały i susza spowodowały konieczność wprowadzenia ograniczeń w dostarczaniu i poborze energii elektrycznej przez kilkaset firm w całym kraju. Ogłoszono 19 i 20 stopień zasilania.
"W związku z utrzymującą się falą upałów i sytuacją hydrologiczną w kraju wystąpiło obniżenie – poniżej poziomu wymaganego minimum – dostępnych rezerw zdolności wytwórczych, a tym samym nastąpiło zagrożenie bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej" – twierdzi spółka Polskie Sieci Elektroenergetyczne.
PSE podkreśla, że głównym powodem takiej sytuacji są "ograniczenia zdolności wytwórczych elektrowni z uwagi na utrzymujące się, ekstremalne trudności w chłodzeniu elektrowni z otwartym obiegiem chłodzenia, ubytki na pracujących blokach, awaryjne odstawienia i przekwalifikowania na postoje awaryjne".
W związku z tym operator systemu przesyłowego wprowadził ograniczenia dla dużych odbiorców, którzy w umowach dystrybucyjnych mają określony poziom mocy umownej powyżej 300 kW.
W Azotach na razie bez paniki
Jedną z firm, którą dotknęły restrykcje jest Grupa Azoty. – Na razie nie odczuwamy zbyt boleśnie ograniczeń, bo w większości zakładów trwają przestoje remontowe – mówi w rozmowie z multiportalem agropolska.pl Grzegorz Kulik, rzecznik Grupy Azoty.
Podkreśla, że wyjątkiem jest Grupa Azoty Kędzierzyn, gdzie niedobór energii spowodował ok. 10-procentowe ograniczenie produkcji (tam zakończono już niezbędne remonty).
Kulik zwraca uwagę, że miesiące letnie są standardowo dla przemysłu chemicznego okresem corocznych kampanii remontowych.
– Przedłużająca się jednak sytuacja ograniczeń dostaw energii elektrycznej może powodować przesunięcia w poremontowym uruchamianiu instalacji, a tym samym częściowo ograniczać produkcję. Tym niemniej nie powinno to wpłynąć na zakładanie plany produkcji w Grupie Azoty – zaznacza rzecznik.
