Copy LinkXFacebookShare

Oddziały ANR odwołują przetargi na ziemię i oddają wadia

Oddziały terenowe Agencji Nieruchomości Rolnych odwołały kilka przetargów na sprzedaż i dzierżawę ziemi rolnikom. Zwracane są też wadia wpłacone przez tych, którzy byli zainteresowani kupnem gruntów.

Przetargi na sprzedaż i dzierżawę ziemi rolnej przez terenowe oddziały Agencji Nieruchomości Rolnych zostały wstrzymane przed tygodniem, po pisemnym poleceniu Krzysztofa Jurgiela, ministra rolnictwa. Szef resortu powiedział PAP, że obecnie analizowane są dotychczasowe przetargi, a efektów tych analiz można spodziewać się w przyszłym tygodniu.

Grażyna Kapelko, rzecznik prasowa Agencji Nieruchomości Rolnych poinformowała w piątek, że "na razie nie ma zmiany tej decyzji". Terenowe oddziały ANR w całym kraju odwołały kilka tysięcy przetargów – w mniejszych oddziałach po kilkadziesiąt, w większych nawet po kilkaset.

W wyniku tych przetargów miało zostać sprzedane co najmniej kilka tys. ha gruntów rolnych. Grunty te to zarówno duże, kilkuhektarowe działki, jak i kilkunastoarowe pola, które rolnicy chcieli kupić na powiększenie dotychczasowych areałów.

Niektóre oddziały ANR odwołują przetargi na bieżąco licząc, że w najbliższych dniach resort pozwoli na sprzedaż ziemi – tak jest np. w Olsztynie, gdzie w piątek odwołano kilkanaście przetargów, ale wciąż na tablicy ogłoszeń w ANR wiszą zapowiedzi przetargów planowanych np. na 4 grudnia.

Niektórzy dyrektorzy terenowych ANR, np. w Rzeszowie i Wrocławiu w rozmowach z PAP wprost przyznawali, że mają nadzieję na odblokowanie sprzedaży ziemi dla rolników.

– Liczymy na to – przyznała Iwona Dyszkiewicz, dyrektor oddziału ANR we Wrocławiu. Zygmunt Sosnowski, szef OT ANR w Rzeszowie stwierdził, że "najprawdopodobniej do końca miesiąca będzie informacja, że przetargi ruszą".

Tylko w ostatnim tygodniu rzeszowski ANR, który oprócz woj. podkarpackiego obejmuje zasięgiem także woj. świętokrzyskie i woj. małopolskie odwołał 671 przetargów na sprzedaż ziemi. Na Podkarpaciu odwołano 209 przetargów na działki o łącznej powierzchni 68 ha; w Świętokrzyskiem 259 przetargów na powierzchnię 165 ha; a w Małopolsce – 203 przetargi na 70 ha. Kolejnych 126 przetargów rzeszowska ANR odwołała na dzierżawę gruntów rolnych o powierzchni 86 ha.

We Wrocławiu wstrzymano w minionym tygodniu 145 przetargów na sprzedaż ziemi i 12 przetargów na dzierżawę. W ramach sprzedaży miało być licytowanych 375 hektarów, a do dzierżawy przewidziano w tym okresie 120 ha.

Przez tydzień w Gdańsku odwołano 79 przetargów dotyczących nieruchomości o łącznej powierzchni nieco ponad 265 hektarów. W lubelskim ANR odwołanych zostało 229 przetargów na 170 ha ziemi (większość tych działek nie przekraczała hektara).

Szczecińska ANR przez tydzień odwołała 233 przetargi na sprzedaż i dzierżawę 820 hektarów ziemi (187 odwołanych przetargów dotyczyło sprzedaży, a 46 dzierżawy). Z kolei w województwie kujawsko-pomorskim dotychczas odwołano 56 przetargów, w tym 43 na dzierżawę ziemi (łącznie 82,26 ha) i 13 na sprzedaż ziemi (łącznie 7,1 ha).

OT ANR w Poznaniu odwołał dotąd 59 przetargów dotyczących ok. 126 ha, ale za to warszawska filia ANR w Łodzi wstrzymała przetargi zaplanowane do końca roku. Dotyczy to 376 przetargów na sprzedaż w sumie 250 ha ziemi.

Do niektórych z odwołanych przez terenowe ANR-y przetargów zainteresowani kupnem ziemi wpłacili już wadia. Niektóre oddziały ANR nie są w stanie podać ich wysokości, w innych są one zróżnicowane – np. w Gdańsku wpłacono 643 tys. wadium, ale w Olsztynie kilka milionów.

Ponieważ ceny ziemi są wysokie (w III kwartale br. ANR ziemię średnio sprzedawała po 28,5 tys. zł/ha), niektórzy z zainteresowanych kupnem, np. rolnicy z Mazur, zaciągnęli na wadia krótkoterminowe kredyty. Jak zapewnili rozmówcy PAP z oddziałów ANR w całym kraju pieniądze wpłacane jako wadia są rolnikom systematycznie i prawie na bieżąco oddawane.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!