Noworodek zginął w pożarze. Tragedia w gospodarstwie
pozar_noworodek.jpg
W jednym z gospodarstw w Rosoczy spłonęła część domu i stodoła. Foto_OSP Sędziejeowice
Prokuratura wraz z biegłym do spraw pożarnictwa będą wyjaśniać okoliczności tragedii, która miała miejsce 26 lutego w jednym z gospodarstw w Rososzy (pow. łaski, woj. łódzkie). Życie straciło niemowlę.
Strażacy zostali wezwani jednocześnie do dwóch pożarów, które jak się okazało wybuchły na jednej posesji. Płonęły stodoła oraz część domu. To o tyle dziwne, że oba obiekty wcale do siebie nie przylegały, oddzielał je jeszcze jeden budynek.
Niestety, w zajętym ogniem pokoju strażacy znaleźli ciało noworodka. Jak podała stacja TVN24, była to niespełna miesięczna dziewczynka. Jej matka w chwili zdarzenia miała przebywać na podwórzu.
Przyczyny i okoliczności pożaru oraz śmierci malutkiego dziecka będą wyjaśniać policjanci i prokuratura.
Na miejscu tragedii działania prowadził również biegły z zakresu pożarnictwa.
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
